Dniem, w którym unikasz jakiejkolwiek produktywności? Jeśli tak, to jak taka niedziela wygląda u ciebie? :0
Tak. Totalna nuda i odpoczynek oraz regeneracja
Ja mam co dzień niedzielę.
Niestety lub stety nie… Przez cały tydzień nawarstwiają się u mnie zaległości, które w weekend próbuję nieco, z lepszym lub gorszym skutkiem ogarnąć… Jest dłuższe spanie i trochę późniejsze wstawanie, rodzinne śniadanie i później rodzinny obiad. Czasem jakiś spacer lub wycieczka gdzieś…
Nie mam takich dni w ogóle.Za 4 godziny jadę do pracy…Zdarzają się jednak dni słabości jak przedwczoraj.Człowiek siedzi i za dużo myśli… ![]()
Tak.
Niedziela to dla mnie odwieczny synonim nudy, więc staram się ją rozplanować z kilkudniowym wyprzedzeniem, by jednak nudna nie była. Paradoks poziomu mistrzowskiego.