Myślicie, że to jest taki obraz ma krótki żywot?
Czy laik sobie poradzi ?

Naturalne?
A jak to sie podlewa?
A noze tylko na jeden raz?
Piszą, że nie właśnie !
A podlewa się tego w zasadzie wcale!
Niby trwałe.
Póki co się zachwycam tylko!
Muszę poczytać więcej
To chyba utrwalone lakierem
I ta zielen troche dziwna
Nie znam mchu, ktory bylby zawsze zielony
Nie wiem czy pasowalby do tego twojego naroznika
A naroznk wspanialy wiec wszystko inne powinno byc skromniejsze
Trochę powisi, ale potem kurz go “zje”, a jak potraktujesz wodą, to wyblaknie.
Pędzelkiem od czasu do czasu i cieszyć oko puki świeży
O nie !!!
Tak Malitka, mech nie wytrzymuje długo.
Wymagają wnętrza które pasuje bo takie ozdoby potrafia przytłoczyć, sa ciężkie. Potrzebują lekkości i przestrzeni, powinny być same na ścianie.
Jak dla mnie to tkanina, robiłam kiedyś podobne rzeczy na krośnie.
Poza tym zielen z obrazu nie pasuje do kunsztownej ieleganckiej “barokowej” zieleni tapczanu
A (powtarzam) tapczan czy jak to legowisko sie nazywa jest sam w sobie reprezentacyjny
pewnie,ze soe podobaja
a zywotnosc to zdaje sie zalezy od cierpliwosci hodowcy
Czego Ty nie robiłaś?
Dzięki♡
A to ciul z nim
hahhahahhahhaa
Co to? Wegańskie danie?
Podobają mi się, ale najlepiej sprawdzają się w łazienkach i miejscach, gdzie jest wilgotno i mało światła " Mech na ścianie - gdzie założyć ścianę z mchu?
Optymalnym miejscem na obrazy (czy wzory) z mchu jest widna łazienka (z oknem!). Z reguły w takich pomieszczeniach rzadko zdarza się, że okno wychodzi na południe. Dlatego do pomieszczenia dociera cenne światło rozproszone. Jednocześnie specyfika łazienki sprawia, że panuje tam wysoka wilgotność powietrza. Takie warunki są idealne dla mchów. Ponadto ściany z mchów można towrzyć w innych pomieszczeniach, unikając tych miejsc, na które promienie słoneczne padają bezpośrednio. Nadmierne słońce może bowiem szybko zniszczyć zieloną ścianę. Problem może pojawić się także w kuchni (ze względu na wyziewy z kuchenek gazowych). Nieodpowiednie są także miejsca przy źródłach ciepła (grzejniki, kominki). Mech to grupa roślin lubiąca czyste powietrze. Mogą przeszkadzać jej nawet silne detergenty i dym z papierosów (dotyczy to również zakonserwowanej i ustabilizowanej zieleni)."
Ściana z mchu, w przeciwieństwie do ogrodu wertykalnego, nie wymaga stosowania systemów nawadniania (i w ogóle podlewania), cięcia i stałej dostępności światła. Ważne jest utrzymanie względnej wysokiej wilgotności powietrza (50-60 proc.). Przy suchym powietrzu (np. spadkach w okresie zimowym poniżej 40 proc.) zaleca się regularne zamgławianie (rodzaj zraszania, tylko kropelki cieczy są drobniejsze), najlepiej wodą destylowaną, która nie zawiera związków mogących pozostawiać zanieczyszczenia. Wskaźnikiem niedostatecznej wilgotności jest twardnienie mchu. Zwykle wystarczy go zraszać raz w tygodniu. Proces należy przeprowadzać ostrożnie, tak aby zwilżać wyłącznie powierzchnię mchów. Nadmierne moczenie wodą może sprawić, że poszczególne elementy będą się odklejały. Oczywiście mech trzeba chronić przed niekorzystnymi czynnikami (nadmierne światło, chemia), które mogą obniżyć jego trwałość.
No i jak podaje internet, możesz sobie taki cóś zrobić sama
Założenie ściany z mchu jest dość proste (praca jest nawet mniej skomplikowana niż w przypadku ogrodów wertykalnych). Sposoby są różne, jednak główne działania można sprowadzić do wspólnego mianownika. Do montażu standardowej ściany z mchu potrzebna jest rama do mocowania, cienka płyta korkowa, klej florystyczny, klej polimerowy, dwustronna taśma i oczywiście mech.
W przypadku bardziej skomplikowanych ścian z mchu często korzysta się z usług profesjonalnych firm. U fachowca można czasem zamówić prawdziwe dzieła sztuki, logotypy z mchu, ciekawe napisy i niesztampowe grafiki. Dla efektu mech na ścianie można delikatnie podświetlić. Światło nie może być intensywne, zresztą samo w sobie nie jest mchom potrzebne, to kwestia ekspozycji.
Do montażu często używa się specjalnych paneli. Do tworzenia obrazów często wykorzystywany jest mech leśny, mech trawiasty, mech poduszkowy, mech islandzki i chrobotek reniferowy. Materiał przed użyciem jest poddawany obróbce (np. z użyciem gliceryny), która ma go ustabilizować. Dzięki temu nie rośnie, nie traci barwy i turgoru. Jest ozdobą wiele lat, czasem nawet przez dekady.
Podobać, to mi się podobają, szczególnie ten pierwszy, z kawałkiem korzenia, ale niektóre gatunki mchów są pod ochroną, nie wiem dokładnie które i bałabym się, że zabiorę z lasu coś, co jest prawnie chronione. Poza tym chyba nie wszystkie rosną w naszym klimacie, bo ich nigdy na żywo nie widziałam.
No nie wiem… pracująca kobieta jestem.
Oryginalne ale chyba krotkotrwale…