Ogolnie ma. System parlamentarny jest dosc skomplikowany, wplyw na senat i ogolnie wymiar sprzawiedliwosci ma.
Kwestia wyborow to jeden z filarow, po raz pierwszy w historii nowozytnej Hiszpanii ostatnio rzadzi koalicja.
A wracajac do roli krola? To jest monarchia konstytucyjna, wiec krol jako glowa panstwa w sytuacjach spornych ma głos decydujący.
Jak się Juan Carlos “spalil” to spokojny przewrót palacowy i emeryt wygrzewa stare kości u przyjaciol w Dubaju…
Szwagier krola za machlojki finansowe 4 latka odsiedział. Drugi jak zaczal podskakiwać zniknal z pola widzenie, obie siostry malzenstwa uniewaznily, bo to katoliki.
Zgadza się. Tylko Szwajcarzy to naród zdyscyplinowany i rozumny. Wyobraź sobie u nas w Polsce referendum na temat kary śmierci. Albo darmowej komunikacji dla wszystkich. Albo wolnych piątków. Albo podniesienia płacy minimalnej do 10 tys. zł. Albo zniesienia podatków. Więcej niż pewne, że 60-70% byłoby ZA.
A w Szwajcarii było kilka lat temu referendum czy zapewnić każdemu emerytowi stały gwarantowane świadczenie na poziomie 2000 franków. Większość była przeciw.
Przestań z wojną. Ta nam nie zagrozi jeśli przestaniemy wsadzać nos w nie swoje sprawy.
A poza akcesją do UE mieliśmy kiedykolwiek referendum które stało się wiążące?
Konstytucyjne.
No i za Stalina 3xTAK
W dzisiejszych czasach, referendum w kraju takim jak Polska nie ma szans na obiektywne przeprowadzenie.
Po pierwsze – kwestia sformułowania pytań referendalnych to wielkie pole do popisu propagandy dla władzy, która je układa (te pytania). Ot choćby wyobraźmy to sobie gdyby doszło do referendum w sprawie aborcji. Obecna władza postawiłaby pytanie: “Czy jesteś za prawem wyboru dla kobiety w sprawie ciąży i aborcji?” zaś poprzednia coś w rodzaju: “Czy popierasz mordowanie bezbronnych nienarodzonych istot ludzkich?”.
Po drugie – kwestia propagandy w mediach społecznościowych, które dziś są pod wpływem różnych trolli i botów rozpowszechniających kłamliwe albo co najmniej niesprawdzone informacje.
Po trzecie – społeczeństwo nasze jest dziś podzielone na dwa wrogie plemiona, więc praktycznie każde referendum wymyślone przez jedną opcję byłoby od razu hejtowane przez drugą.
Michał to znaczy że nie ma u nas demokracji.
A no nie, ale co to były za refenda ? Prezydenta Komorowskiego, zarządzone w panice po przegranej pierwszej turze wyborów prezydenckich, największa frekwencyjna klapa za kilkadziesiąt milionów. No i to ostatnie, z oczywistymi odpowiedziami, w dodatku zbojkotowane przez obecnie rządzących i ich zwolenników. Żadne nie ma podjazdu do tak ważnego pytania, o wejście do Unii, gdzie ludzie poszli bo naobiecywali miliardów z Brukseli.
No własnie
No i faktycznie te miliardy były i są nadal, wbrew temu co twierdzą niektórzy że “dokłądamy” do interesu. Do gotówki jaka wpływa w ramach dofinansowań doliczmy setki tysięcy miejsc pracy w firmach, które sprzedają swoje produkty i usługi do krajów UE i miliardy pieniędzy jakie z tego tytułu płyną do kraju. Dopiero po akcesie do Unii po raz pierwszy w historii nasz bilans handlu zagranicznego wyszedł na plus i od kilkunastu lat eksport wyraźnie przeważa nad importem.
Niw wiem, nie sprawdzalam statystyk. Ale na pewno swobodny przeplyw uslug i towarow jako podstawa rynku unijnego ( choc idzie to opornie) jest korzystna dla rozwoju gospodarczego.
Kasa kasą, ale trzeba tez umieć nią zarządzać…
I tu jest ciągle problem.
Poprawka, nie kilkaset tysięcy ale nawet 3 miliony miejsc pracy wygenerowało członkostwo w UE. Źródło:
https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/czlonkostwo-polski-w-ue-proba-bilansu/
Jedne miejsca pracy sie koncza, inne powstają. Pozostaje jeszcze problem bezrobocia strukturalnego, ktore niestety jest trudne do likwidacji. Zwlacza jak rozne opieki spoleczne i plusy wiekszosci na przezycie wystarcza? Schody zaczynaja sie przy emerytutach, bo okresow skladkowych brakuje…