Czy prawo międzynarodowe umarło?

A może ono nigdy nie istniało a było jedynie przypudrowane?

Co zrobi Trump z Grenlandią, jak powinna reagować Europa i czy Trump zawsze musi mieć to co chce?

Jak okiełznać tego dużego bobasa bawiącego się w globalnej piaskownicy bardzo drogimi zabawkami?

1 polubienie

umarlo :frowning: wszyscy zwariowali, Ameryka wybrala glupiego dzidziusia a my w tym wszystkim jestesmy :frowning: Bobasowi sie daje cycka, ale czy tu to jest sposob? :pensive_face:

Umrzeć nie umarło.
Ale jak to mówią? Stan krytyczny, rokowania złe.

3 polubienia

Wiesz kiedy ten parasol ochronny dla wszelkiego zboczenia i wszelkiego zła,zaczął wyć jak potępiony demon? W Srebrenicy!
A od tego czasu,szczególnie w Afryce i Azji,jest tylko gorzej.I będzie jeszcze gorzej bo nieingerencja,podobnie jak bezkarność,rozzuchwala.
Tzw. okiełznanie Trumpa [z trudem powstrzymałem się przed złośliwym komentarzem…] istnieje tylko w zaślepionych nienawiścią lub głupotą mózgach lewicowej demokracji ,już nawet nie spod znaku ue która,przyznaję to z poczuciem lekkiego zaintrygowania,reaguje jak dotąd w sposób dziwnie wyważony :thinking:
Owo okiełznanie jest chyba wykwitem “najdzikszych snów” kogoś kogo w dzisiajszym świecie na nic nie stać prócz toczenia piany.Innymi słowy,niemal dokładnie ta sama postawa co wobec putina.Te wccorviające brednie o jedności :face_with_raised_eyebrow: W obliczu niemal 100% braku jedności…
No ale w polityce i przede wszystkim w goebelsowskiej propagandzie liczy się to co się wyszczeka najgłośniej…Przynajmniej z punktu widzenia mediów.

Prawo międzynarodowe uprawniają najsilniejsi, bo słabsi jak niby mają być potraktowani… Trzeba by kogoś od studiów politycznych, żeby to wyjaśnił lepiej o co w tym prawie chodziło i skąd się wzięło. Może profesor Szewko.