Czy religia to narzędzie masowej zbrodni i wyniszczania?

Za FB znalazłem ciekawego mema.
3 postaci na obrazku: Kobieta stojąca z karabinem i biblią na tle amerykańskiej flagi.
Brodaty facet obrany w pustynne szmaty trzymający koran i karabin na tle syryjskiej flagi.
Facet w białej koszulce z napisem “fikcja” (litery zrobione tak że przedstawiały różne religijne symbole) trzymający teleskop złożony tak że przypomina karabin.

Moim zdaniem religie ocierają się o mowę nienawiści. Większość religii głosi, że tylko ich wyznawcy mogą być dobrymi ludźmi. Jaki z tego wniosek? Że wszyscy pozostali ludzie to źli ludzie, a wiadomo, że zło należy tępić.

4polubienia

Hmm fanatycy wszelkiej masci,sa niebezpieczni
Fakt,ze religia manipuluja kaplani,ktorzy ciagna z tego profity.
Natomiast wiara,to juz indywidualna sprawa,choviaz tez mozna trafic na oszolomow,twierdzacych,ze sa wcieleniem Vhrystusa,badz innego bostwa i co najgorsze,oni zazwyczaj mozno w to wierza.

4polubienia

Tak i dlatego w konstytucji każdego demokratycznego kraju powinni być zapisane że religia jest prywatną sprawa każdego obywatela, a jakakolwiek próba wpływania przez jakikolwiek Kościół na cokolwiek co z założenia jest świeckie powinna skutkować delegalizacja takiej sekty.

6polubień

A ja powiem w skrocie, religie to ZŁO.

PS. Nie mylić z wiarą.

2polubienia

Niestety, ale od kiedy skończyło się pogaństwo, to religie chrześcijańskie zaczęły napędzać wielkie nieszczęścia. Islam dołączył później. O tyle później, o ile później powstał.

2polubienia

Źródłem wszelkiego zła jest sam człowiek i jego destrukcyjna natura, a religie to tylko jedno z jego wielu narzędzi. Między wyznawcami tych samych religii było toczonych nie mniej wojen, niż tych na tle religijnym. W nowożytnej historii mamy mnóstwo przykładów reżimów świeckich, czy wręcz antyreligijnych, które zebrały krwawe żniwo liczone w milionach istnień. Źródła wszelkich nieszczęść w samych religiach bym nie upatrywał, bo to zbyt wielkie uproszczenie.

Bo tak naprawdę, religie źródłami nie bywały. Ale pretekstami już tak. A to dwie różne sprawy, które w pewnym momencie się łączyły, Patrz; powstanie Chmielnickiego. To tylko jeden z przelicznych przykładów.
Żródła zła międzyludzkiego tkwią w samych ludziach.
Świeckie reżimy niczego tu nie zaprzeczają. One istniały i istnieją niezależnie od religii i są odrębnym tematem.

Owszem, bywały pretekstami, ale i bez religii ludzkość doskonale sobie radziła i radzi nadal, żeby walczyć o władzę, wpływ, czy cokolwiek innego.

Nie zawsze i nie wszędzie.

Zjawiska o których mówisz istniały by nawet gdyby nie istniała na świecie żadna religia Idąc takim tokiem myślenia można by powiedzieć że systemy polityczne są źródłem zbrodni Bo ludzie prowadzą wojny po to by budować imperia Obalają te imperia,systemy Czy pieniądze dlatego że ludzie dla nich wywołują chociaż by wspomniane wojny

1polubienie

Dlatego też źródła wszelkich konfliktów upatruję właśnie w ludzkiej naturze, nakazującej dominować nad innymi. Religie to tylko narzędzia w rękach nieodpowiednich osób.

1polubienie

Zapewne, tak. Ale jednak ta religia istniała. I nie można zamieść pod dywan, że w wielu przypadkach tworzyła zło. Tak było. I z tym nie ma co dyskutować, bo to fakty.

Niczego nie staram się zamieść. Jedynie twierdzę, że zło tworzą ludzie. A jakimi środkami się przy tym posługują, to długo wymieniać.

2polubienia

Jednak w wielu wypadkach religia służyła za pretekst do wywołania wojny Sama religia nie była jej powodem Oczywiście pomijając wojny typowo religijne prowadzone przez islamistów jednak te wojny miały też drugie dno w których chodziło o władzę,pieniądze Religia nigdy nie była jedynym powodem

Pisałem już, że żródło zła jest w ludziach.

Mysle tez ze wiele rzadzacych wykorzystuje religie do wlasnych celow odpowiednio je przeksztalcajac (podobnie jest z utopijnymi ideologiami jak na przyklad pierwotny komunizm) stopniowo je na swoj uzytek uginajac tak ze w koncu malo co z pierwotnej nidei pozostaje
Sluchalam kiedys wykladu naukowego na temat Koranu i on wlasnie tlumaczyl taki proces

3polubienia