Czy Serpentyna zechce ze mną jeszcze pogadać?

Ciekawe czy zechce… Na jej miejscu bym nie chciał, ale może warto?

Ona cię nie lubi

A co jej takiego zrobiłeś, że teraz może nie chcieć? :wink:

No cóż, powiedziałem czego oczekuję od naszego gadania, ona chyba tego nie oczekiwała a ja stwierdziłem, że nie mamy już o czym gadać. Teraz żałuję, że tego nie wyjaśniliśmy a ona zniknęła!

Czasem tak bywa , że chlapnie się coś pochopnie a potem nie ma jak tego cofnąć. Ludzie się sprzeczają i godzą. Taką mamy naturę, więc nie przejmuj się aż tak bardzo.

Tylko, żeby wróciła bo muszę to wyjaśnić. A jak nie wróci… to zawsze zostanę już w jej pamięci złodupcem.

Wykazujesz objawy, jakie ma ktoś, kto zauroczył się internetowymi literkami. Owszem - za tymi literkami jest żywy człowiek, ale nie przejmuj się aż tak bardzo tym, jakie wspomnienie o Tobie będzie miał ten człowiek, bo najczęściej niestety żadne.

To poszło nieco dalej niż literki, ale znamy się dużo dłużej. Ona jest weteranką z zapytaj onet jak ja.
No gdzieś się ludzi poznaje, nie tylko na żywo. Kiedyś gadało się przez telefon, dziś można i pisać czy nagrywać głosówki.
A kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, nie? :wink:

Ja słyszałam inaczej: kto nie ryzykuje, ten w kiciu nie siedzi :grin:
Czyli znajomość taka nawet bardziej prywatna?
To ją taką zachowaj.
No chyba, że chcesz, byśmy kolektywnie zdecydowali czy Serpentyna powinna odpuścić a ona podporządkowałaby się naszej decyzji.
:wink:

Biorąc pod uwagę, że dość dobrze dogaduję się z większością tutaj, nawet z Diabłem pijakiem :wink: , to moglibyście zadecydować i dać jej znać :smiley:

Ja bym bardzo chętnie to zachował jako prywatne, gdyby ona gdzieś była, a nie zniknęła jak duch i nie dała człowiekowi nawet odpokutować głupoty, czy może tylko wyrazić żalu, bo głupi wciąż jestem.

Nie sądzę, by Devil pił więcej niż inni. To wrażenie chyba jest sprawiane jego taką a nie inną manierą pisarską, tak samo jak usiłowanie sprawiania wrażenia, że jest gejem. Pobędziesz tu dłużej, to sam się zorientujesz.

Szlachetne zdrowie
nikt się nie dowie
jako smakujesz
Aż się zepsujesz

Jakoś mi się ta fraszka kojarzy z Twoimi układami z Serpentyną.
Dlaczego?
:grin:

Diabeł pseudogej? Ok :sweat_smile:

Trudna zagadka… Lepiej dla niej by się nie odzywała bo ja za 2-3 dni to przechoruje i będę znów zdrowym Maximusem na otwarych wodach z wiatrem w żaglach.
Jak to było w piosence: "Mogłaś moją być… " xd

Serpetyna się zakręciła. Jak przestaniesz kręcić, to się wszystko wyprostuje.
:distorted_face:

@Maximus3g czy Twoje 3g oznacza trzecią generację tak, jak w telefonach?
:thinking:

Moje 3g to połączenie dwóch nazw: Maximusa z filmu “Gladiator” który gdy byłem dzieckiem był moim bohaterem oraz Babuni3g z Czerwonego Kapturka - Babci uprawiającej sporty ekstremalne i walki w klatce :smiley: I wyszło Maximus3g (chyba zwykły Maximus nie mógł być i o). :))

Dzięki za wyjaśnienie. Nie muszę już się zastanawiać. Wszystkie zagadki mnie prowokują.
:grinning_face_with_smiling_eyes: