W sieci wrze:
Nic z tego nie rozumiem?
Do kogo ma byc ta reklama skierowana?
Nazwa mielonego psa razem z buda i lancuchem wskazywalaby, ze do wlascicieli wieswageniow.
Co ma wrzeć jak komentarze wylaczyli?
A to dlaczego?
Reklama ma pokazywać że mimo różnic i tak lubimy to samo… Niestety źle to ujęli. 3 lata temu w takiej dość zaściankowej miejscowości otworzyli maca… Przez rok ludzie podjeżdżali do niego i zachowywali się jak by wjeżdżali do luksusowej restauracji. A tam nawet dla vegan idealne miejsce. Mięsa nie podają w ogóle
Takiemi potrawami, to ja wzgardzam. Raz kiedyś spróbowałem i to był ostatni raz. Jak to w ogóle jeść można? Tam jest psina zmieszacna z kociną i szczurzyną…
To nie jest w ogóle mięso.
Tworzywo sztuczne, czy co…? Nie znam się na tych bułach i tym co mają w środku…
Wszystko na ten temat …
No wypełniacze typu soja itd. Mięso to mom
Ja tego nie jem i jadł nie będę…
Miałem jeden raz jak zamówiłem własnie wieśmaka. Wybacz nie namówisz mnie nigdy. Wolę swoje buty zjeść.
Dokładnie.
A reklama mnie obraża. Normalni ludzie nie jedzą tego czegoś.
Jak prawie każda reklama - idiotyczna. Wieśniaków obraża? Nie wiem, może. A może miłośników muzyki klasycznej też? Może tylko klientów Maca (że wieśniaki) ? Kto nadąży za sensem reklam?
Mnie nie obraża, mam nie po drodze do Maca
Jutro na grilla mam karkówkę. Już się marynuje.
W mc tylko kawa jest do zniesienia.
Raz mi się kilka lat temu w Herzogenrath przydał, bo jadąc, sraczki dostałem od czegoś i, akurat był po drodze. Kible tam, przyznać trzeba, czyste do bólu. Ledwo zdążyłem…
To się nie zdziw. W Polsce na autostradach maci mają płatne kibelki. A zwracają przy zamówieniu
Nic tu takiego nie ma. Tzn, od kilku lat nie byłem. Może się zmieniło? Sprawdzał nie będę.
W Niemczech na autostradach kible do Maków nie należą.
Ale na mopach są kible i maki. W tych 2 się płaci.