Czy tak przejawia się złośliwość rzeczy martwych,

czy diabłów?Niemal zawsze zaglądałem do środka gazety lokalnej, którą kupuję, czy jest w niej tygodniowy dodatek. Zawsze był..Teraz nie zajrzałem w sklepie, a dopiero w domu. No i okazało się, że dodatku nie było…

Człowiek się czasem śpieszy,innym razem nie pomyśli…Przedwczoraj kupiłem cd znakomitego jazzowego gitarzysty,Johna Scofielda…
No niemal zawsze zaglądam do środka czy się zgadza i czy nie jest np.coś zabrudzone lub podarta książeczka..Tym razem nie zerknąłem i…Wtopa!
W środku jakieś współczesne dziwactwo :face_with_raised_eyebrow:
Na szczęście to sklep od lat zaprzyjazniony.Musiałem jedynie zafundować sobie dodatkowy spacer na bite 2 godziny w obie strony :innocent:

A w ogóle, to dlaczego rzeczy martwe miałyby być złośliwe?

Trzeba było zajrzeć. Przezorny zawsze ubezpieczony