Zmuszali cię do chodzenia do kościoła? Trzymali cię od kościoła z daleka? Czy po prostu byłeś wolny w tej kwestii? Jak to wyglądało u ciebie?
Byli w 100% obojętni na kwestię wiary. Nie zachęcali ani nie odciągali od niej.
Tak ale bez przesadnego nacisku. Po bierzmowaniu odszedłem od kościoła i religii
Nie
Tak oczywiście, nie pytali mnie o zgodę. No ale taka to juz tradycja, żeby nie powiedzieć - moda.
Urodziłem się pod koniec PRLu w katolickiej rodzinie i bez mojej woli zostałem ochrzczony… odkąd w szkole poznałem fizykę, stałem się ateistą.
Mama zachęcała mnie. Nigdy jednak nie był to przymus.
Nie, nie narzucali mi wiary ,bo jesteśmy niewierzący .
Za moich czasów i w moim środowisku,ktos kto nie chodził do kościoła był PRZYNAJMNIEJ podejrzany.
Nie,nie było przymusu ale poza paroma tygodniami w liceum gdy coś mi urodziło jakieś chwasty w głowie,sam o to dbałem.
Oczywiście jest jakieś wychowanie w duchu za które jestem bezgranicznie wdzięczny rodzicom.Ale przenigdy nie było u nas sporów na tym tle.
Narzucali, narzucają i będą narzucać.