Czy tylko ja

Proszę bardzo, on jest towarzyski :joy:

Taaak? Towarzyski? …no to będę mu towarzyszyć! :joy:

Co roku znajdują się naiwniacy, co z zachwytem pieją “och złota, polska jesień”… a potem jest polska jesień… zimna w cholerę, z wiatrem co łeb urywa… i mokra z błotem po kolana… Dobra bo polska?
Trzniam jesień i zimę.

U mnie przedwiosnie to najpiekniejsza pora roku, a co do upalow? Tak do 35 lubie, potem troche za cieplo…

Ja mam tak z lutym…Wszystkie choróbska mnie wtedy dopadają i nic mi się nie chce.

Jak jesteś ubrany odpowiednio do pogody i jest ci cieplutko w ciuchach, które masz na sobie, to jesień naprawdę może być fajna. A deszcz? … wyschnie…

A latem jest ciepło i deszcz to przyjemność… i nie trzeba się oszukiwać :wink:

Napisałam dlaczego przedwiośnie mnie nie zachwyca. Oczywiście mój osąd jest stronniczy, bo po zimie napawdę jestem osłabiona i dopiero wtedy zaczynam “łapać życie od nowa”.

Kocham wiosnę, lato i początek jesieni. Pozostałych nie kocham, ale i tak cieszę się, że jeszcze żyję. A piwo smakuje jednakowo w każdy czas, tak, jak miłość i seks. :heart::innocent:

Po prostu… Każdy lubi to, co lubi i ma do tego prawo :wink:

Naturalnych witamin to mi nie brakuje. Wiecej sezonowych owocow i warzyw jest zima i wiosna niz latem🥺

Ja chyba piwo rzucę ?

Jak w butelce, to nie rzucaj, bo się potłucze.:joy:

No coś Ty?

Lubię chłodek…
Można coś więcej niż koszulę zarzucić na grzbiet…

@birbant Ostatnio tyle,sie naczytalem o szkodliwosci spozywania alkoholu.
Ze,chyba tez rzuce.
Czytanie))

Przestań czytać głupawą literaturą. Przejdź na Pana Tadeusza. Co ja gadam, przecież jesteś miłośnikiem tej poezji, przepraszam, za nietakt. :grinning:

mnie berze w połowie października, rok w rok - niestety… :confused:

U mnie też na razie nie jest źle :wink:

I ta pogoda i dni coraz krótsze…