Czy zależy ci na tym, żeby inni postrzegali cię jako osobę niezwykle inteligentną i mądrą?

Jak bardzo ci na tym zależy?

W jaki sposób próbujesz to udowadniać innym?

Posuwasz się do kłamstwa i koloryzowania?

Po co to robisz?

A może po prostu miałeś taki etap w swoim życiu?

Tak. Życie to teatr i sztuka kłamania

No chciałabym ale nie mam na to po części wpływu, jak ktoś uzna, że jestem gópia to tak będzie uważać, choćbym stanęła na rzęsach, nieważne co bym mówiła i na jaki temat bym prawiła elaboraty

Udowadniam chyba tym, że większą uwagę przykładam do tego jak się wypowiadam, staram się używać “monndrzejszych” słów i gadać sensownie, w miarę składnie

Nie.Kompletnie mnie to nie interesuje.I niech sobie ludziska snuja teorie jeśli ich to bawi.Jedno mogę jednak powiedzieć na serio.Ja nigdy nie kłamie! Możesz mi zarzucić wiele spraw ale nie kłamstwo.
Zdecydowanie bardziej zależy mi aby być przynajmniej przez kilkanaście osób,lubianym i by być postrzeganym jako człowiek z sercem na swoim miejscu.

Nie umiem być nie sobą. I niech każdy ocenia jak chce.

Oczywiście. Będąc idiotą na co dzień, to tak naprawdę jedyna szansa, aby choć na chwilę siebie polubić. Posuwam się do wszelkich niecnych występków, jakie ludzkość potrafi sobie wyobrazić.