Co ty opowiadasz, słońce w nocy nie świeci! Widziałeś kiedyś gorące słońce w nocy? Ja nigdy
Zaprzeczać iż żyjemy w symulacji, to jak na chmury mówić, że to Pałac Kultury. Zwykłe niedoinformowanie. A cytowałem historie o ludziach chodzących boso po powierzchni Słońca, to
Nie mam najmniejszej wątpliwości, że żyjemy w symulacji, a w niczym mi to nie przeszkadza żyć na luzie jakby prawie na poważnie.
Jeśli czegoś nie widzimy naszym ograniczonym wzrokiem, to nie znaczy, że tego nie ma, a jeśli coś widzimy, to nie znaczy, że to jest, np sny..
Inny wszechświat, oparty na nieco odmiennych prawach fizyki lub wręcz zupełnie innych… Prawa fizyki moga być rózne, np mogą być takie, że inny wszechświat będzie istniał ale nie wytworzy wiekszych interakcji między materią/energią … krótko mówiąc nic tam nie powstanie złożonego. Albo powstaną o wiele bardziej skomplikowane twory…
A nasz - jest jaki jest, umożliwił powstanie skomplikowanych relacji, życia itd… może być dla jednych bardzo skomplikowany, dla innych mniej ale my możemy oceniać tylko z naszej perspektywy(ja uważam, że jest fajnie
)
Bardzo dobre spostrzeżenie, że nie jesteśmy w stanie “zasymulować szczegółowości” (na ogromną skalę) lub ogromnej skali (z dużą szczegółowością - z tym, że to już jest modelowanie+symulacja, a nie symulacja; symulacja musi być 1:1 idealnie, czyli wierna szczegołówość).
Matematycznie/fizycznie nie da się podważyć możliwości istnienia symulacji. Matematyka przyjmie każdą “bzdurę”, fizyka (niby) też. Za to logika już nie. Przydaje sie przy tym jeszcze “brzytwa Ockhama”.
A w jaki konkretniej sposób?
Czasem scifi staje się realiami.Jak by jakieś dowody przemawiały jednak jednoznacznie za symulacją to by trzeba było im zaufać … niestety
i się pogodzić że taka jest rzeczywistość.
Ale to był bardzo uproszczony model symulacyjny. Nikt nie weryfikował lekarskich opisów L4
Dla potrzeb pracodawcy taka symulacja wystarczała hahaha ![]()
Racja. Ja mam ukierunkowane pojęcie bo studia techniczne. Dla mnie symulacja ma tylko jedną postać - idealne odwzorowanie (np. komputerowe). Wszelkie uproszczone modele to jest modelowanie+“symulacja”. I w wiekszości nam to wystarcza lub po prostu nie jestesmy w stanie zrobić tego lepiej (patrzmy - prognozy pogody, symulacja plazmy w reaktorze syntezy itp).
Taki najprostszy i chyba najbardziej zrozumiały dla ludzi przykład idealnej symulacji(emulacji) to w komputerach. Na mocnym sprzęcie komputerowym PC mozna emulować (symulować) starsze generacje komputerów/konsoli gier(atari,playstation itp), gdzie gry w starym formacie działają (w DOBRYM emulatorze) tak jak na oryginale. Sprzęt do symulacji/emulacji musi mieć moc nie mniejszą niż ten symulowany/emulowany. Stąd tez wniosek, że choćby “skały sr..y” Naszym Wszechświatem nie mozna w pełni zasymulować jego “odbicia” - trzeba coś uprościć: modelowanie procesów interakcji energi/materii, rozmiar przestrzeni/upływ czasu albo wszystkie na raz.
Ja mam wrażenie momentami, że żyjesz w innym świecie gdzie w skali makro wystepują efekty kwantowe, które są niewytłumaczalne i zaprzeczają zdrowemu rozsądkowi. W naszym świecie efekty kwantowe tylko skali subatomowej ![]()
Kolega @harmonik szykuje się na spacery boso po Słońcu… ![]()
Nie mogę teraz tego znaleźć, ale czytałem gdzieś o eksperymencie, który pozwalał na wykrycie “matrixa”
Masz na myśli ten eksperyment z DMT i laserem?
Chętnie bym to doświadczenie przeprowadził …
Dużo nad tym kminiłem jak nastolatkiem byłem, w moim przypadku ta myśl okazała się odzwierciedleniem innych problemów odnośnie jestestwa. W ramach świata jako niesymulacja nadal niepewne logicznie jest czy człowiek ma wolną wolę, czy może kontrolować i chcieć chcieć to czego chce. A jeśli nie ma to czy nie jest właśnie bytem zdeterminowanym, czymś co kojarzymy z symulacją prawdziwego bytu. Skracając wszystkie zakątki bo dobrej literatury na ten temat jest milion, ale moim zdaniem nie żyjemy w symulacji, a jedynie żyjemy między niewiedzą a hiperwiedzą swoich własnych ograniczeń jako człowiek w kontekście świata materialnego
Ale pozwolę sobie dodać że bioai jest jak najbardziej prawdziwe i czy jakieś osoby chodzące wśród nas mogą nie być ludźmi jest faktycznym czymś co może mieć miejsce. Jednocześnie nie znaczy to że nasze życie to symulacja, tylko w takim poetycznym antykapitalistycznym sensie. Na pewno jesteśmy członkami milionów eksperymentów, to też dodaje do odczuwania derealizacji