i jest dla innych bezpieczne?
Jak pijesz samotnie, nie robisz awantur, nie wsiadasz za kółko i nie nakłaniasz do picia innych to nie zagrażasz.
A jak alkohol Ci zakłóci percepcję (postrzeganie) i będzie Ci się wydawało, że dasz radę bezpiecznie dojechać ten kilometr do domu? Albo jak uśniesz w trakcie gotowania posiłku, a gaz spowoduje wybuch w mieszkaniu?
Wtedy pozostaje liczyć na anioła stróża.
I to mądrze napisałeś, bo chyba nie ma takiego picia alkoholu nie zagrażającego innym.
Wiele zalezy od resztek rozumu które zachowuje pijący. Nie można ubić całego mózgu.
Samo picie nie.
ludzie roznie na alkohol reaguja