gdy się gdzieś walniesz, czy też uderzysz młotkiem w paluchy, etc.
Takie odniosłem wrażenie, gdy niczym szefc sobie nieźle bluzgnąłem, gdy się ostro walnąłem nie z moje chęci, wiadomo.
Może ulga jest tylko moją iluzją. Nie wiem. Jak wy tłumaczycie swoje spontaniczne bluzgi…