Dlaczego w Polsce nie ma pożarów

Co rok płonie Hiszpania, Grecja, Włochy, Francja. To tylko kwestia wyższych temperatur czy może roślinności? Nie żebym zazdrościł ale Polska to jednak bezpieczny kraj jest. Nie ma arabów i pożarów

Z tego co wiem to we Francji są większe upały. W Hiszpanii zapewne też. A co do roślinności to nie mam pojęcia

Jak to nie ma. Były w czerwcu - pod Warszawą, w Parku Biebrzańskim i na Śląsku.
Teraz popadało troche, więc ściółka jest wilgotna i tak łatwo sie nie pali

Bo Nawrocki ustawę zavetował
:distorted_face:

Arabów masz co roku, coraz więcej…Nawet media zaczynają się z nimi liczyć…Góry oddane niczym bez walki…Atrakcja!!!
Póki co jednak,są oni na tyle inteligentni by nie wchodzić tu ze szmatami proroka a ze swoją kasą…Zamydlenie oczu,przy własnej przyjemności…Cóż łatwiejszego. :dotted_line_face:
I na razie,nikogo to nie obchodzi…A"robota" sama się robi…
Natomiast jestem przekonany że na Zachodzie nic samo się nie dzieje na większą skalę…Tam zawsze wszystko można zwalić na upał…Nawet palącą się katedrę.I w stosownym momencie,zaprzestać śledztwa.
W jednym się zgodzę.
Szczelne granice,nawet w tak zakłamanym tych słów znaczeniu,to minimum.
I WYŁĄCZNIE wtedy,można zacząć dyskusje i poszukiwania przyczyn,jeśli się zminimalizuje czynnik ludzki.Ten przestępczy.

No coś się dzieje. W Katowicach powstaje sala modlitewna dla muzułmanów. Mieszkańcy są zaniepokojeni bo to ściśle centrum miasta i gęsta zabudowa. Interweniują posłowie konfederacji. Twierdzą że tak też było na zachodzie. Najpierw salki, potem sale, następnie meczety. Małymi krokami

Ale to jest akurat jasne.
Cały Zachód to przerabiał a teraz aby uniknąć oskarżeń,płaci ciężkie pieniądze aby tę swoją głupotę wyciszyć…
Najpierw salki aby “tolerancji” stało sie dosyć…
I zaraz potem,na obrzeżach tych salek,powstają tzw. szkoły koraniczne w których uczy się tylko 2 spraw.Koranu oraz realnej realizacji hasła,“śmierć Ameryce”
Cały świat o tym wie i to od przynajmniej 35-40 lat.
Konfa jaka jest taka jest ale europejskiej obłudy i zakłamania im nie zarzucisz!
I to już nie jest kwestia polityki.
To jest nauka nowożytnej historii!
Tej sprawdzalnej nawet za naszego życia!
O ile oczywiście potrafisz wystawić nos poza swoje osiedle

No nie gadaj…Serio? :rofl: :rofl: :rofl: