Tak właśnie pamiętałem
Mnie na pola i łąki nie trzeba prowadzać. Sam sobie czasem wychodzę, ale takiego znaku na polu jeszcze żem nie widział ![]()
Ja jak na mieszczucha przystalo kiedys sobie przysnelam w sloneczku na lesnej polanie. Mrowki (duze czerwone) sobie na moim jestestwie sciezke wydeptaly
I nawet nie pomyslaly, zeby mnie zjesc, widac resztki z pikniku byly pozywniejsze?

