Do jakich okresów swojego życia czujecie nostalgię lub tęsknotę?

Witam. Wiadomo, że do młodości, ale zastanawia mnie, czy np. 60-latek by mógł pomyśleć: fajnie by było mieć znowu 40 lat albo znowu przeżyć wydażenia z wieku około 40 lat?

Mam bardzo wiele takich momentów, które mogłabym przeżywać w nieskończoność i nie znudziłyby mi się. A okresy życia? Każdy ma swoje zalety i wady. Akurat takie życie miałam, że każdy jego okres podoba mi się. No pewnie, że fragmentów związanych ze śmierciami bliskich mi osób ()niekoniecznie rodziny) nie lubię, ale reszta? Reszta jest naprawdę ok i jestem bardzo wdzięczna temu, kto jest za to odpowiedzialny. :joy:

Do szkoły średniej. To była jedna wielka impreza

Chyba do większości tych"okresów".Może jedynie czas 2000-2003 miał w sobie za dużo negatywnych wibracji,przemocy a w konsekwencji,bezradności…
Najchętniej wracam we wspomnieniach,do pionierskich,radiowych lat…To dzisiaj się w pale nie mieści ale wyrzucane “na śmietnik historii” płyty cd,były wówczas skarbem bezcennym!
Gdybym wtedy miał to co dzisiaj… :innocent:
Wracam z pasją jaką mogą dać tylko tęsknoty i wspomnienia,do lat gdy WYSZARPYWAŁO się filmy,płyty czy jakiekolwiek zródło dziwieku i obrazu,by móc się tym dzielić…
Innymi słowy,aktywność zawodowa…Gdy gnało się z meczu na seans,mając w perspektywie kończącą dzień,imprezę…
Młodość to głównie sport i sercowe zawirowania…To też jest fajne.Było i takie pozostanie.