-Wiesz, cierpię na depresję poporodową.
-Ty? To niemożliwe. przecież jesteś facetem. Urodziłeś?
-Nie, ale się urodziłem.
Po raz trzeci zostałem ojcem. Matka i dziecko czują się dobrze, ale żona mnie zabije jak się dowie. 
To się nazywa “wpisana w koło”