Dusza 66-letniej żony brata, na Święta BN opuściła swe zużyte ciało,

przenosząc się do Świata Równoległego, w którym logicznie musi się żyć przyjemniej po ewentualnym zaliczeniu COR-ów i kolejnych odchamiających wcieleń. Miałbym uważać to za smutne wydarzenie rodzinne, skoro wszystkich to czeka? Ja takim Duszom zazdroszczę, i jestem im bardzo wdzięczny, że mi pomagają w walce z moimi diabłami wewnętrznymii. Dobrze to sobie ułożyłem dzięki trudzeniu się wszystkich ludzi i poświęceniu się dla nas stworzeń?

(COR-y to Czarne Otchłanie Refleksji)

  • Nie
  • Tak
  • Trudno powiedzieć
  • Odrębne zdanie podaję osobno

0 głosujących

Kondolencje przyjmij.
Rozumiem, że bratowa uległa uduchowieniu całkowitemu?

Uznaję powagę chwili, ale te kolejne wcielenia odchamiające są powalające. Mnie powaliły…

Łączę sie w bólu z pozostałymi na tym świecie…

Nie przesadzaj z tym bólem…

Dla rodziny to bolesne!

Dla zmarłych to sama korzyść, więc dla ich rodzin także…

Nie powiedziałabym…

Śmierć ciał jest tym samym, co narodziny…

Przeżyłam jedno i drugie: zapewniam Cie że błądzisz, człowiecze.

Wykluczone. Odchodząc z tego świata, zabieramy ze sobą bagaż doświadczeń nieharmonijności, co jest korzystnym odchamianiem i odgłupianiem.

PAS… (to cała wypowiedź!)

Do czyśćca poszła.

odejscie kazdego jest nieprzyjemne.
@harmonik wyrazy wspolczucia
a co jest po drugiej stronie to sie dowiemy wczesniej czy pozniej…

Będę rekordzistą w ilości wcieleń odchamiających. Takiego nieharmonijnego chamidła życiowego, jak ja, trudno znaleźć… :stuck_out_tongue_winking_eye:

Nie wyglądasz na specjalnie zmanierowanego, a wieloma wypowiedziami zaświadczasz o czymś odwrotnym.

Moja nikczemna, patologiczna i szujowata nieharmonijność mnie samego przyprawia o niesmak w stosunku do mej mikorobatowości.

Miliony już wróciły ze Światów Równoległych, zdając wiarygodne, bo kompatybilne relacje stamtąd.

samochwała w kacie stala…

He, he, he, jeszcze mnie nie znasz… :joy: