.wytyczne były nieprecyzyjne.
Tak już całkiem na dobranoc, anegdota z mojego życia…
Mamcia dała mi kiedyś przepis na ćwikłę z chrzanem, podaje proporcje i mówi
- a chrzanu tak na oko…
Dzwoni na drugi dzień z pytaniem jak efekty?
Ja szlocham i mówię, a niech cię licho weźmie, tyle pracy w domu a ja po szpitalach jeżdżę
Czemu? co się stało? - no dałam tego chrzanu na oko i piekielnie mnie boli i spuchło
Jak tu spać z takim chrzanowym okiem?
Mamcia była zawsze skora do żartów…
paaa
Ja tylko gwoli formalności. Ćwikła, to są buraczki z chrzanem.![]()
@okonek to terakota ![]()
A pantera, to;- ten pan tera, a ten pan potem.
Futrzak mógłby się przedtem rozebrać (do rosołu) ![]()
Terakota wczesniej psa.
A pantera poczeka: ![]()
Ja bym powiedział, że kociołek.
