Era robotów nadeszła?

Coraz więcej firm technologicznych stawia na produkcję humanoidalnych robotów…

Na razie są to tylko zabawki… Ale rozwój akumulatorów i mocy obliczeniowych w tanich energooszczędnych procesorach otwiera szerokie horyzonty przed branżą.
Sam serwisuję roboty przemysłowe, niektóre pracują od ponad trzydziestu lat. One już wielokrotnie zwróciły się właścicielom. Na szczęście nadal potrzebni są ludzie do serwisowania i nadzoru… ale może się to zmienić :slightly_smiling_face:

Optymalizacja i wydajność wymuszają używanie maszyn kosztem człowieka

Obawiam się, że to roboty będą miały nadzór nad ludźmi i będą ludzi serwisować. :smiling_face_with_sunglasses:

Może to pójść w dobrym dla nas kierunku. Będziemy korzystać z życia bez fizycznej pracy :wink:

Wiesz o tym eksperymencie ze szczęśliwymi myszami?

Tak, ale ludzie mają całą masę specjalistów z różnych dziedzin, którzy mogą na bieżąco zapobiegać takiej sytuacji.

Pożyjemy, zobaczymy. Tzn, ja mam mniejsze szanse zobaczyć… :smiling_face_with_sunglasses:
A szkoda, że tak późno bo nie miałbym nic przeciwko, żeby jakiś robot zasuwał na moją emeryturę. :face_with_tongue:

I taki homonim wpadł mnie teraz pod dekiel;
Ludziom się nie chce iść do roboty,
więc produkują różne roboty,

:winking_face_with_tongue:

Robot może kosztować pół miliona, człowiek 5k miesięcznie. Dla typowego przedsiębiorcy lepiej jest wydawać każdego miesiąca mniejsze pieniądze na taniego pracownika niż od razu wywalić 10 letni budżet na coś, co w razie awarii generuje kolejne koszty i może nie zdążyć się zwrócić, bo 10 lat istnienia firmy to dzisiaj niekoniecznie realistyczna prognoza.

Pozostaje jeszcze kwestia, czy klienci chcą być obsługiwani przez robota. Humanoidalny to zakładam, że będzie miał kontakt z klientami, bo w innym wypadku po co robić humanoidalnego robota? A takie już istnieją.

Niby kasy samoobsługowe wypierają powoli sprzedawców w marketach, ale one wykonują tylko dwa zadania — pozwalają skanować towar i przyjmują płatność. Wciąż jednak wymagają nadzoru człowieka. W dodatku kasa samoobsługowa nie układa towaru na sklepie, nie sprząta, nie odpowiada na debilne pytania klientów, nie zajmuje się papierami, księgowaniem, zamawianiem towarów i nie wprowadza sama nowych produktów do swojego systemu… kasa potrafi złapać error, bo wziąłeś jedną puszkę napoju z czteropaka albo saszetka z przyprawami jest za lekka.
Dlatego nie wydaje mi się, by czekała nas era robotów. Człowieka zawsze czegoś nauczysz, a ty robota nie przeprogramujesz, musi zrobić to odpowiednia osoba, co też generuje koszty. Człowiek zda sobie sprawę z błędu, robot niekoniecznie.

Jakiś czas temu uruchamiałem robota pakującego sypki produkt do worków, układającego worki na paletach, naklejającego nalepki z kodami i wysyłającego towar do magazynów lub terminali. Jeden robot zastępuje 24 osoby, kosztuje kilkaset tysięcy Euro, nawet licząc z montażem i serwisem ponad milion - zwraca się w mniej niż rok.

Taśmy montujące auta i inne maszyny są całkowicie zautomatyzowane od wielu lat.

No i git, ale roboty na liniach produktywnych to zupełnie inny temat niż humanoidalne AI sekretarki, które zastąpią tak naprawdę jednego człowieka.

Sekretarka to na 99% aplikacja w komputerze. Humanoidalny robot w biurze to tylko w ramach reklamy, w rzeczywistej pracy praktycznie bezużyteczny.

Nie daj Boże, panie…, toż to tego na kawę nie zaprosi i tak dalej…, panie… :winking_face_with_tongue: :innocent: