Gdybyście mieli taką moc...

… i moglibyście przywrócić do życia jedną słynną osobę, to kto by to był?

Nie było u mnie kategorii np. “inne”, więc jest, co jest… :slightly_smiling_face:

No, pierwsze koty za płoty. Zadałam pierwsze pytanie. Tym razem, żadnych niespodziewajek :smiley:

Pierwszy mi do głowy wpadł Leonardo da Vinci, ale miałby teraz pole do popisu.

Też o nim pomyślałam. Chopin też mi chodzi po głowie - zawał murowany u jednego i drugiego chyba :joy:

Maria Magdalena. Miałbym do niej kilka pytań :grinning:

Takich osób byłoby znacznie więcej,co chyba jest oczywiste…Marylin Monroe,James Dean,David Bowie,Jon Lord…
Albo inaczej…Agata Mróz…

Tak na bardzo szybko - Jerzy Bińczycki.

To ja w Twojej kolejności Audrey Hepburn :heart_eyes:, Dean - spoko ! :smiley: , ale też Humpfrey Bogart (pewnie dlatego, że przy wnikliwości dzisiejszych mediów, szybko okazałoby się, czy ten, który uchodził za prawdziwego macho i twardziela, w rzeczywistości posiadał zupełnie inną twarz - takie pogłoski kuluarowe są mi znane) , no i absolutnie number one, mój ulubieniec Lee Marvin ! . Dalej - zdecydowanie bardziej boski Freddie !! (bardzo mi go brakuje…) - i jego i jego muzy wrażliwej…
A za wspomnienie Agaty masz :green_apple: ! Twarde i soczyste !

O tak, sama łagodność i oaza spokoju w wielkim ciele ciepłego misia !
(w każdym razie takie sprawiał wrażenie…) :wink:
Też na mnie działał pozytywnie @anon75849589

… że tu nie ma ramek, no szlag !!! :rage: :slightly_smiling_face:

Jeśli był prywatnie taki jak w Znachor i Noce i dnie, to czapka z głów.

I jeszcze ten głos…

Wskrzresiłbym Jezusa. Ciekawe co by powiedział o współczesnym kościele? :sweat_smile:

Do Maybacha by nie wsiadł…

Bolesław Chrobry…

Albo Stefan Batory …

Chrobry skuteczniej radził sobie z …hmm, opozycją.

No to mamy teraz u siebie… Jarosława Chrobrego

**Powiedział by:To to kółko rybackie które założyłem dla jaj jeszcze działa? **

Ja bym chciała Korę przywrócić do życia…
Z lat mojej młodości najbardziej mi było przykro jak zmarła Whitney Houston …
Wodecki mógłby ożyć i jeszcze raz zaśpiewać…

Jarosława Łokietka. :grin: