Gdzie ci Niemcy mieli rozum, aby rozpętywać II wojnę światową,

której nie mieli szans wygrać, bo za Wlk. Brytanią stały mocarstwowe USA, a doprowadzili swoje państwo do zagłady w bezwarunkowej kapitulacji?

Hitler wyprzedził Stalina, który chciał podbić Europę i wprowadzić w niej bolszewizm.

Europa bolszewicka z silnymi Niemcami, to nie byłoby największe nieszczęście..

Byłoby to wielkie nieszczęście. Gdzie ci ludzie w ogóle mają rozumy, że rozpętują jakiekolwiek wojny? Szujowato nieharmonijna patologia i tyle…, tfu!

Faceci z wasami sa nieteges :roll_eyes:

Niemcy mogły wygrać gdyby nie zaatakowali Rosji. Mogli z Rosją rządzić światem

..i pewnie podpisaliby pakt o dozgonnej przyjaźni, który by się skończył tak, jak pakt o nieagresji Mołotowa i Ribbentropa.
Jakoś mi się nie chce wierzyć, że jakby Ruscy i Niemce usiedli do jednego stołu Europa/świat, nie wbijali by sobie podczas tej uczty widelców i noży w łapska.

Wojny rozpętują generałowie i wyżej. Zwykli ludzie często mają to gdzieś.

Najpierw sprawdzali reakcje świata-zajęcie Sudetów,aneksja Austrii,jakieś tam czystki u siebie…i nikt nic..???
Więc uzyskawszy przyzwolenie mocarstw rozpętali i by im się udało zająć być może cały glob,ponieważ mieli najlepszych naukowców na świecie.
Przegrali między innymi dlatego,że adolf stwierdził,że jest genialny i olał swych generałów.Zaczął sam wydawać rozkazy..no i na dobre nie wyszło mu to.

Na początku nie wiedziały tego, że nie mają szans wygrać tej wojny. Więc naturalnie uwierzyli w to, że mogą ją rozpętać i zostać mocarstwem dominującym nad większością świata…

Wypada mi uznać odpowiedzi w tym pytaniu za “na poziomie”..

Pytanie na poziomie zasługuje na odpowiedź też na poziomie :slight_smile: