Gorbaczowowi wydawało się, że nadawał się do polityki

Tymczasem wg sondaży, poparcie dla niego w Rosji wynosi poniżej 1 %.

Gorbaczow próbował “naprawić” ZSRR i nie udało mu się to. Rossja była w kryzysie gospodarczym i politycznym, naprawa tego była niemożliwa. Niestety rossjanie nie byli gotowi na budowę nowego państwa, tęsknili za ZSRR i po chaotycznych rządach Jelcyna wybrali putina jako obietnicę powrotu wielkości rossji. To dzięki Gorbaczowowi jesteśmy w tej chwili po stronie zachodu, a nie rossji.

On ostatecznie był lepszą tworzą ZSRR

To był bardzo rozsądny gracz.U nas,w naszym fyrtlu ale i w Azji…
Jak na ewidentny burdel w jakim przyszło mu sprzątać…Tylko bić brawa.
Wtedy się to przeżywało na gorąco…Z emocjami na ustach.
Teraz można się pokusić na rozmaite analizy.Można gadać do rana o wycofaniu wojsk z burdy afgańskiej,można wziąć pod lupę demokratyzację podbitych krajów we Wschodniej Europie która bez Gorbiego byłaby wykluczona…
Ale nie wolno zapominać że on wtedy był sam i musiał działać TAM i WTEDY!!!
Dzisiejsi mądrale w ogóle nie biorą pod uwagę wręcz heroicznej postawy światopoglądowej jaką zaprezentował Gorbaczow.Jego myślenie zostało wykorzenione niczym bronią chemiczną [jaką de facto był i jest komunizm] z umysłów Rosjan,ogniem i mieczem! I to na długo przed wojną światową.
Z jaką ścianą musiał się zmagać,z jakim partyjnym oporem…
Dzisiaj wydaje się że wszyscy,cały świat na tym skorzystał.Wszyscy za wyjątkiem zabetonowanej rosjii.Tym razem z małej litery.
Imperium zła,jak to genialnie określił Reagan,pastwi się nad człowieczeństwem do dzisiaj!!! I gdziekolwiek się nie pojawi, zbiera swoje żniwo.Z ziaren zasianych przez tzw. rewolucje francuską,choć tylko znikomy procent zainteresowanych historią,zdaje sobie dzisiaj z tego sprawę.O tych którzy NIE CHCĄ zdawać sobie z tego sprawy,już nie wspominam bo to ten sam typ kretyna jak ci co mówią i piszą o"polskich obozach koncentracyjnych".
Wracając do Gorbiego…Dla mnie był to wizjoner.I do tego bardzo odważny.Wszystko co robił na arenie międzynarodowej,nosiło znamiona klasy.Klasy człowieka inteligentnego i raz jeszcze,odważnego!
Niestety,ani to społeczeństwo,ani kolejni następujący po sobie politycy,nie dorastali ani nie dorastają mu do pięt.Cud że w ogóle się o nim pamięta.I to jest zasługa wszystkich wokół a nie sowieckiej rosjii jaką ta dzika kraina pozostała.Taki Grigorij Jawlinski chyba nie ma tego szczęścia.
Rosyjski fatalizm,alkoholowe “zmęcznie” i…mamy efekt znany z kart 1984,genialnego Orwella.Kiedy świat ucieka jednym,owi"jedni"gubią się w dziczy totalitaryzmu który ma swojem zwyczaju, palić na stosach każdą myśl która przeszkadza.
Wybijmy więc sobie z głowy uzdrawianie rosjii.To się nie może udać.Chyba że pojawi się nowy Gorbaczow.

Gorbaczowa mało kto pamięta w Rosji, i do tego nie ma tam o nim pamięci na sposób Zachodni. 36 lat robi swoje zresztą. Ja znam ludzi, którzy nigdy nie słyszeli o Reaganie…, naturalnie Francuzi :wink:

Gorbaczow za to zrobił coś niebywale subtelnego, wpierw ocieplił całe pojęcie komunizmu, a później wszsytko doprowadził do zniknięcia… być może bez własnej świadomości, ale myślał i wierzył, że fajność komunizmu tego nawet betonowego i ruskiego może coś dobrego osiągnąć. Na pewno nie brał pod uwagę żadnego sposobu Zachodniego typu robienia reform ekonomicznych.

Potworne…Prawdę rzeczesz acan??? :thinking:Bo aż się wierzyć nie chce…

Oczywiście, że prawdę mówię, na biurku mam swoją szklaną kulę…

Ludzie nie pamiętają, bo średnia wieku w Rosji jest krótsza, z przyczyn zdrowotno alkoholowych. To ja tą tezę stawiam bez kuli. Teraz niech ktoś ją obali…

Czy my się dobrze rozumiemy…
Chodzi mi o Francuzów którzy nie słyszeli o Reaganie… :roll_eyes:

Aha, przeciętni Francuzi, a jest ich naprawdę dużo, zwyczajnie nie interesują się światem polityki. To widać tutaj wszędzie, ciężko u nich nawet z mądrym poglądem na temat co by trzeba było zmienić w poiltyce i dlaczego.

No i podobni są do Amerykanów … w pewnym względzie. Tylko co u nich w kraju się dzieje, to jest najważniejsze globalnie, Amerykanie podobnie.

Nie uczą się obcych języków, Amerykanie podobnie…

Tak…Poza tymi zainteresowaniami,doskonale o tym wiedziałem.Film,książka…wszędzie to samo.W Anglii jest o tyle lepiej że ilość ich kolonii,przebija wszystkie inne,razem wzięte.I tego uczyli i uczą…
A jak uczą to muszą choć raz w pieprzonym życiu,SPOJRZEĆ NA MAPĘ!!!
Nie twierdzę że coś wybitnego z tego wynika.Jest jednak świadomość że świat się nie kończy na Wyspie i że kiedyś,TEŻ TAK MYŚLELI!
Angol nie wie co to Chorwacja ale Australię jakoś znajdzie…
Ja wiem że to żenujące.
Bardziej jednak się boję że to kiedyś dojdzie i do nas.Jeszcze jedna “ministra” i hugon wie,co będzie dalej :woozy_face:
Ministra skorzysta z faktu że nie było kolonii i…sprawa załatwiona :enraged_face: