Harmonijnie i na zielono?

Nie, tym razem nie forumowo.

W UE chyba pogłupieli ?

Już z podatkiem CO² wyszedł gigantyczny niewypał i dalej chcą biirokratyzowac ? Tym razem zawartość mojego talerza? Może by sie zainteresowali warunkami hodowli?

Będzie szara strefa i nielegalne ubojnie

Czekam aż UE weźmie się za sprawy bezpieczeństwa i technologii zamiast bawić się w głupoty. USA i Chiny nam uciekają

No wiesz, nasza ministra za innowacyjne myslenie i m.in. zmienianie listy zawodow na inna liste, uczenie dzieci, ze obowiazek typu praca domowa nie jest niezbedny do wyrabiania nawyku systematycznosci zarabia 240tys. rocznie.

Nieprawda. To typowa propaganda patoprawicowców. Chiny wprowadzają proekologiczne rozwiązania na wzór unijnych i już prześcigają nas w produkcji prądu ze źródeł ekologicznych. Amerykanie wycofują się z ekologii, ale widać negatywne skutki dla nich. Europejskie ograniczenia technologiczne pozwalają nam mieć leki wielokrotnie tańsze niż w USA, nasza żywność jest czystsza i bezpieczniejsza niż w innych regionach na świecie, ochrona społeczeństwa przed wielkimi korporacjami jest na najwyższym poziomie na świecie. Zapomnieliście jak było trzydzieści pięć lat temu??

Mam obawę, że władzę UE wymyślają swoje pomysły pod kątem, że przeciętnego Niemca lub Francuza będzie stać na spełnianie ich coraz droższych wymagań, ale przecież w UE mieszkają również Polacy, Bułgarzy i Rumunii.

Trzeba przyznać, że zarząd UE jest konsekwentny. Po serii ekologicznych podatków od powietrza, teraz przyszła kolej na pożywienie. Ekopodatki od wszystkich składników niezbędnych do życia z pewnością pchną naszą wspólnotę w stronę szczęścia, rozwoju i dobrobytu …

Dodajmy do tego najwyższe standardy ochrony danych osobowych, które np w USA prawie nie istnieją.

Nieprawda. To typowa propaganda patolewicowców.

Znaczy się prawda, ale jednocześnie nieprawda. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fakty są takie, że Chińczycy do zagadnień ekologicznych podchodzą bardzo pragmatycznie i nie zarzynają gospodarki w imię idei, jak ma to miejsce na naszym kontynencie. Rozwijają swój sektor energetyczny w taki sposób, by było to jak najkorzystniejsze dla ich prężnie rozwijającej się gospodarki. Oczywiście faktem jest, że produkcja energii z OZE rośnie u nich bardzo dynamicznie i wielkością przewyższa europejską, ale to wynika również z efektu skali. Chiny to całkiem spory kraj, dwukrotnie przewyższający łączną powierzchnię wszystkich państw członkowskich UE z ponad trzykrotnie wyższą populacją względem unijnej, obszarowo zajmujący kilka stref klimatycznych. Dla dynamicznie rozwijającej się gospodarki i tak licznej populacji potrzebują grubo ponad 3,5 razy więcej energii, niż cła UE. Jako że nie brakuje im terenów o korzystnym bilansie nasłonecznienia, oraz takich, gdzie maja dobre wiatry, więc intensywnie inwestują w produkcję energii z fotowoltaiki i turbin wiatrowych. Inwestują również w elektrownie wodne … które spowodowały zagładę wielu unikalnych gatunków fauny, tudzież flory. Niemniej by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu, nie patyczkują się i równie dynamicznie rozwijają energetykę konwencjonalną. Jak grzyby po deszczu budują elektrownie węglowe, na potęgę inwestują w energetykę jądrową, wszystko w imię rozwoju gospodarczego. W długofalowych planach zakładają ciągły wzrost wydobycia węgla i na najbliższe dekady ma być zachowana zdolność produkcji minimum 60% energii elektrycznej ze stabilnych źródeł, niezależnych od kaprysów pogody. Tak więc pomimo takiego rozwoju OZE, Chiny wciąż pozostają największym na świecie ”producentem” CO2 z zaplanowanym już wzrostem i nikt nawet tam nie myśli o jakiejś wyimaginowanej zeroemisyjności.

Idąc tą logiką, w Chinach jest największa śmiertelność, bo tam umiera najwięcej ludzi. :slight_smile:
Oto pułapka wielkich liczb. A wystarczy porównać dane względne. Procentowo - udział OZE w Chinach wciąż rośnie a udział paliw kopalnych maleje.

Racja. Wszelkie statystyki potwierdzają dynamiczny rozwój OZE w Chinach i wzrost w miksie energetycznym i procentowo faktycznie udział paliw kopalnych spada. Jednocześnie nie przeszkadza im to w rozwoju energetyki z paliw kopalnych. W ubiegłym roku zanotowano tam rekordowe wydobycie węgla i wybudowano tam tyle elektrowni węglowych, co w Indiach w ciągu ostatniej dekady. W tym momencie Chiny są na takim etapie rozwoju gospodarczego, że rozwój OZE nie równoważy rosnącego zapotrzebowania na energię i systematycznie spalają coraz więcej węgla. Z resztą, ich doktryna na najbliższe lata zakłada utrzymanie minimum 60% zdolności produkcyjnych ze źródeł stabilnych i na daną jednostkę mocy z OZE powstaje proporcjonalny ku temu bypass energetyki konwencjonalnej. Co prawda ostatnio Chiny zadeklarowały dążenie do neutralności emisyjnej, ale fakty zdają się mówić, że obecny stan rzeczy nie ulegnie zmianie w deklarowanych terminach.

Nie wydaje mi się.

Wbrew temu co wypisuja rozni tacy, kraje jak dawne demoludy, czy tzw. południe maja znacznie lepsze wyniki makroekonomiczne niz stara Europa.

Kwesta CO2 zostala potraktowana merkantylnie - przydzialami mozna bylo handlowac, a wrecz spekulować. Co bylo dla PiS rajem. Szybki doplyw gotowki. A potem niecch die iinni martwią. A ceny energii to widzimy nie tylko na fakturze.

Teraz kombinuja z grzebaniem przy VAT.

Będzie z tym samym skutkiem.

Dla końcowego odbiorcy drożyzna .

Poza tym popyt nie spadnie, Mercosur i wejście na olbrzymi rynek to skok na gleboka wodę. I jednoczesnie mozliwosc importu tańszego. A straszenie jakością? Chemiia jest droga…

I nie tylko rolnoctwo? Owszem to kompleksowa umowa. Jak myslisz ile potrwa przeniesienie produkcji tam gdzie taniej? No i jak u nas zima tam lato ..

UE musi zmienic polityke rolną. Dplacac do tego wiecznie sie nie da. Jest to sektor, ktory nadaje sie niomen omen “do zaorania”. Zwlaszcza, że klimat nie odpuści, wody będzie raz za mało, raz za dużo.. A kiedy zbudowano w Europie ostatnia tamę? Dalej niszczy sie naturalne tereny bagienne. I tu juz nie o ekologiczne zabki chodzi