.i choćby...

…przyszło tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc kotletów i każdy nie wiem jak się wytężał, to nie udźwigną.
Taki to cieżar!

Korzystając z chwili ciszy na forum, chciałbym uspokoić tych wszystkich, którzy przejęli się wizją unicestwienia Ziemi, hucznie omawianej w pytaniu o zjazd pytamków.

Po lekturze tych krótkich artykułów i filmów, spokojnie można wywalić nogi na stół, otworzyć butelkę piwa i cieszyć się, że grunt pod nogami nam nie ucieknie, choć niebo może już nie być tak błękitne.

Jeśli jednak komuś nie podoba się picie piwa z założonymi do góry nogami i koniecznie pragnie stracić pod nogami grunt, tu kilka wskazówek jak tego w niekoniecznie prosty sposób dokonać.

https://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/225051,Jak-unicestwic-Ziemie

Odnośnie pierwszego, to czytałem niedawno podobne, ale już nie pamiętam w jakim piśmie. W każdym razie niemieckim. I jak pamiętam, zniszczenie byłoby większe, niż w zapodanym materiale.
A picie piwa podoba mi się zawsze i wciąż.

I choćby…
przyszło tysiąc starostów
i każdy zczytał tysiąc tu postów
i każdy nie wiem jak mózg wytężał…
to nie udźwigną.
Taki to cieżar!

Planeta pozostanie. To ludzie wyginą bo się wytrują i wystrzelają. Planeta powoli zakręca nam kurki z surowcami i wodą.

Trza spie…

.nic tu po nas.

Nadzieja w marsie :wink:

Ale pozwól piwo dokończyć, chociaż.

Ja tam popijam chlodne wino gronowe pod Wezuwiuszem,i czekam,az wrzuca ta bombe))
Wcale mnie tonie zaskoczylo,ze wrzucona bomba nuklearna do lawy,roztopila by sie.
Dawno temu robilem ,doswiaczenie’’ z trotylem,
Kostke trotylu podpalilem,poza intensywnym ogniem,nie bylo innych reakcji,poprostu sie spalil,to nie dynamit.
A ze z natury jestem pacyfista,jakos nie kreci mnie destrukcja ziemi,czy nawet osady.
Ale pogadac na rozne tematy lubie.

dobra, ja sie pisze na to piwo
a jak walnie to mam nadzieje, ze w punkt i dlugo meczyc sie nie bede

@Leone_Marco Ty to na bombie mieszkasz
jak u Ciebie pizgnie kaldera to u mnie pod Alicante nie bedzie czego zbierac

I to jest ten wlasciwy dynamit))

Zyje sie raz.
Potem drugi i trzeci i znow))

O matko, ales mnie od rana wystraszyl!!!