I tak sobie myślę że najciekawiej by było by wytyczyć granice.Przeboje z ostatnich 2 dekad ale TYLKO takie które powstały w “złotych latach,50,60,70”.
Byłoby nieco trudniej bo ja na przykład,współczesności słucham tak rzadko że ilość czasu poświęconego w skali roku to promile raczej niż procent.
Kiedyś jednak trafiłem na koncert Niala Horana w Bolonii.4-5 jego fajnych i piosenek i…Bruce Springsteen z takim zaangażowaniem jakby Nial grał i śpiewał"o życie"…Chyba mało kto całkowicie odpuszcza dawne lata…
1 polubienie