Które danie najczęściej zamawiasz, choć wiesz, że będziesz cierpiał?
Nie zamawiam takich dań, choć jest jeden wyjątek. To gotowana kapusta. Lubię bigos, ale muszę uważać, żeby nie przeholować bo od kiedy pamiętam, to po zjedzeniu większej ilości mam kłopoty gastryczne. To samo z gołąbkami. Dlatego zawsze zjadam troszeczkę i nie za często.
Jem tylko to co lubię. Nie eksperymentuję
No niestety jak się nie je mięsa to jedyne rozsądne decyzje to są kebaby i pizze, obie często nieświeże