In the midnight hour i can feel them power

Czy konfiguracja wskazówek analogowego zegara,

tudzież pikseli/diod w zegarze cyfrowym
image

jest odpowiednia, by właśnie smażone kotlety wyszły soczyste i smaczne?
:thinking:

.oto jest pytanie. :skull:

Dlaczego nie?
Na dobre jedzenie nie ma zlej godziny

Gotując sobie obiadowe posiłki nie posiłkuję się zegarem, żeby jedzenie było udane. Gdy kartofle bulgocą i są miękkie, to można stwierdzić bez zegara. Gorzej z gotowaniem jajek, bo te zawsze z są twarde… :crazy_face:

Koledze chyba raczej chodzilo o to, czy jedzenie kotletow po polnocy mu nie zaszkodzi? Odpowiedz jest prosta - jesli nie jest Gremlinem? Nie ma przeciwwskazań :rofl:

Gabaryty mu się zmienią, jeśli będzie się w środku nocy objadał, ale jeśli mu to nie przeszkadza, to niech wcina na zdrowie :smiley:

Ja wkładam jajka do wrzątku na 3 minuty i mam na miękko.

Tyle, to i ja wiem. Ale ze mnie kucharz marnej jakości.

Może nie te jajka wkładasz do wrzątku :thinking:

Gotujesz wodę, solisz ją, w jajku robisz dziurkę igłą (ja robię ściętym nożem), kładziesz jajko na łyżkę i delikatnie i ostrożnie kładziesz na dno garnka. I od razu gapisz się na sekundnik w zegarku. Po trzech minutach wyjmujesz łyżką, wkładasz do zlewu pod zimną wodę na ok minutę. Wycierasz skorupkę i gotowe.

Dziś włożyłem właściwe i już są gotowe do spożycia, co za chwilę czynił będę.

A przedtem niewłaściwe wkładałeś? :thinking:

Ja wole bardziej ścięte, 4 minuty.

Przez roztargnienie. :joy:

Jaja ścięte.

.bolesne.:face_with_diagonal_mouth:

Niestety nie moge ani potwierdzic, ani zaprzeczyc…

Czas to choroba śmiertelna. Przewlekła.