Czy potrafisz być na imprezie godzinę bez sprawdzania telefonu?
A na co mnie telefon na udanej imprezie?
Powinien Pan zapytać młodzieży, panie birbant ![]()
Zależy czy impreza udana czy nie jak też na ile znam osoby w niej uczestniczące
Ja nie mam karty SIM, więc czasem mnie zastanawia, co ludzie np. w autobusie mogą pomyśleć o jedynej osobie, która spogląda w okno, a nie w telefon komórkowy.
Danielu, najprawdopodobniej nikogo to nie obchodzi, że sobie patrzysz w okno …
Też patrzę w okno, lubię to podczas jazdy, ale muszę mieć słuchawki z kolei, chyba, że z kimś jadę
Nie chadzam na imprezy od czasu matury. Piję sam
Byłem na dwóch imprezach, gdzie komórkę się zostawiało w pudle przy drzwiach. Też było fajnie. ![]()
U mnie to pytanie kończy się na “czy potrafię być na imprezie”. Odpowiedź brzmi: nie.
Nie mam poczucia obowiązku interakcji z losowymi albo różnymi ludźmi. Jako introwertyk z krwi i kości chcę spotykać się tylko z osobami, z którymi coś mnie łączy i zbudowaliśmy na tym jakieś relacje.
Na imprezach,spotkaniach WYŁĄCZAM telefon i nie ma zmiłuj!
I dopiero wtedy czuję sie miło i swobodnie.
Czy potrafię? Prędzej telefon zatęskni za mną, niż ja za nim … ![]()
To zależy, jeżeli byłoby mi niezręcznie to wtedy look w telefon