Niby ważne, niby wartościowe, niby potrzebne, niby do wdrożenia w życie… Czy rzeczywiście?
Internet ewidentnie ewoluuje w stronę coraz większej “bezwartościowości”. Pamiętam, jak na początku używało się go głównie do pozyskania informacji. Patrząc, jak obecnie z internetu korzysta większość jego użytkowników, widać, że z biegiem czasu coraz bardziej skupia się to na bezrefleksyjnej czynności w postaci przewijania kolejnych filmików, o których zapomina się po 30 sekundach …
Internet to taki kontener na odpady mieszane. Coraz większy bałagan
Unikam i do niczego mi to nie jest potrzebne.Chyba że potrzebuje informacji NAGLE,tu i teraz.Tu gdzie jestem często sięgam po jakieś mapki czy rozkłady jazdy.A także czasem po jakieś życiorysy,dyskografie czy bibliografie.O ile oczywiście rzetelnie napisane…Na szczęście znacznie się to poprawiło jeśli porównać z minionymi latami