Ja sie krece!

Dziecko rodzi :joy:

O w dupę węża! Całe szczęście. I tak z tym skrzydlatym pogadam. Niech ma oko na tę rodzinę. Znamy się jeszcze z nieba. Czasem razem pijemy.

Załatw zdrowie dla maluszka :wink:

Załatwione. Ustawiłem zegar na 95 lat bo potem będzie bardzo zanieczyszczone powietrze.

Mądrzej, jak obejrzysz te dokumenty

Wzwód, zawód i rozwód. :innocent::thinking:

Moja corka!!!

Ufff dawaj te lapowke, bo nie wiem co sie dzieje!!! :joy:

He he, nie tak szybko (ale dobre!!! ) :joy:

Zajrzałbym tam będąc niewidzialny ale boję się że zemdleję :wink:
Na pewno wszystko gra.

Juz zrobilam manicure i farbe… :smiling_face_with_three_hearts:

Może za duże oczekiwania, albo nieharmonijne, gdy narząd służy do wtrysku, a nie do zabawy…

Nie załapałem…

Bo od tej zabawy wtrysk następuje. Bardzo to szujowato nieharmonijne jest, ale jakie fajne… :innocent:

Rozumiem: musze sie czyms zajac, to przeciez nie ja rodze…!!! O moj Boze, wody odeszly prawie 12 godzin temu!!! Zbigi, RATUNKU!!!

Też nerwowy się zrobiłem.
Wszystko będzie dobrze.

Ciekawe, czy się kiedyś odzwyczaisz od tych szczytowań…

Po co ma się odzwyczajać? :wink:

Elsie dzwoń do zięcia, bo się wykończysz.

Będzie się działo :stuck_out_tongue_winking_eye: