Jak bardzo ludzie interesowali się polityką przed 2001 rokiem?

Witam. Mam teorię, że spowodu kanałów informacyjnych, a potem również portali newsowych, ludzie zaczęli bardziej interesować się polityką, a w konsekwencji również bardziej się w nią angażować. Wydaje mi się, że przed 2001 rokiem polityka była tylko zwykłym zainteresowaniem, a nie powodem do kłótni i wojen polsko-polskich.

2001 rok to start pierwszej w Polsce telewizji informacyjnej.

1 polubienie

Tak właśnie było, wcześniej w latach 90 tych było wciąż świeżo po komunizmie, i ludzie szukali u władzy raczej jakiejś urojonej wygody, którą by im zagwarantowała. Przez to była prezydentura Kwaśniewskiego i rządów lewicowych. Jedyne media to radio, telewizja i gazety. Chociaż dużo można już było z tego wynieść.

Myślę, że raczej gwałtowna polaryzacja dwóch głównych polityków już po 2000 roku doprowadziła do masowego zainteresowania, no i fakt główny kanał informacyjny.

1 polubienie

Ja interesuję się polityką od początku lat 90, a nawet wcześniej. Przed 2001 rokiem nie było tyle populizmu i fejków w dyskusji politycznej, teraz dzięki Twitterowi i Tiktokom informacje rozchodzą się błyskawicznie jak reakcja łańcuchowa, ale mało kto weryfikuje ich prawdziwość. Kiedyś żeby wiedzieć co się dzieje trzeba było wziąć do ręki gazetę, albo usiąść o określonej porze przed telewizorem. Czas od wytworzenia artykułu, wywiadu do momentu powszechnej znajomości go był liczony w godzinach lub nawet dniach, teraz trzeba kilku minut. Informowaniem i tworzeniem komentarzy trudnili się ludzie z reguły trzymający się standardów etycznych i moralnych. Teraz najlepiej sprzedają się skandale, a nie prawdziwe informacje.
Trzydzieści lat temu spieraliśmy się o politykę, ale było w tym więcej merytorycznych argumentów i faktów. Ale tak samo jak teraz istnieli fanatycy ignorujący rzeczywistość, wyznający swój światopogląd jako jedyny słuszny.

1 polubienie

Dużo tu zrobił internet. Wcześniej wiedzieliśmy tylko tyle ile pokazali w TVP. Wcześniej ludzie czytali gazety. Informacja była ograniczona

1 polubienie

Po kolei…
Nie uzależniałbym aż tak bardzo tej wścieklizny od stacji telewizyjnych choć oczywiście związki są.
Dla mnie rok 2001 w tym temacie nie istnieje a interesuję sie nie tyle polityką co światem,od dziecka.
Ale aby nie zagadać tematu…
Wcześniej czyli za komuny,był jeden i to bardzo konkretny wróg.Prawdziwy a nie zmyślony.Stąd brak niemal całkowity,wojny polsko polskiej.
Całe niemal lata 90-te spędziłem w radiu.Przez trzy lata czytałem serwisy z Wolnej Europy,miałem dostęp do innych serwisów ale przede wszystkim poznałem środowisko “od kuchni”.
I mimo nieustannego szczucia czy to z Radia Maryja czy ludków takich jak Leszek Moczulski lub ten antyżydowski półgłówek Bobel czy Bubel,byliśmy społeczeństwem pogodnym.Pozbawionym jakiejś obleśnej obecnie,drapieżności a świat,ten bardziej polityczny, wydawał się wolny od jakichś absurdalnych sytuacji,postaci…Był bardziej przewidywalny i nie prowokował do nienawiści.Oczywiście poza Bałkanami.Bo gdyby nie Bałkany,bylibyśmy w Europie jak w raju.Wolni,spokojni i ciekawi świata…
Gdybym zachował ten cudowny wywiad Rzeczpospolitej,z basistą UK i King Crimson,Johnem Wettonem…Przytoczyłbym Ci kilka cytatów… :innocent:
Moment krytyczny moim zdaniem,to Smoleńsk.
Od tej chwili wszystko się zmieniło,co natychmiast odczułem nawet siedząc w Anglii.
To było faktyczne otwarcie owej puszki Pandory dla Polski.
Trwa i narasta do dzisiaj…
I jeszcze jedno…
Zainteresowanie różni się zdecydowanie od piętnowania,polaryzacji,polowania na inaczej myślących i wykluczania ich ze środowisk.
Nasza rzeczywistość stała się kibolska.Zapomnieliśmy jakim pięknym darem jest wywalczona wolność.Nie potrafimy z niej korzystać.Nie potrafimy się sami rządzić,nie potrafimy podawać ręki,świecić przykładem czy klasą…
Jesteśmy paradoksalnie,świadkami kolejnej dyktatury proletariatu.Tyle że na ogół w garniturach.

2 polubienia