Ja w McDonald’s byłem chyba dekadę temu, a może nawet powyżej. KFC cztery lata temu. Gdybym miał już chodzić, to jedynie na cheat day. Zazwyczaj co zamawiasz w McDonald’s lub KFC? :0
W ogóle tam nie chodzę, ostatni raz w MD byłem w 2012 i to tylko na kawę, a w KFC jeszcze nigdy
Raz na kilka lat.
W ogóle nie chodzę. Jednak nie mogę powiedzieć, że mnie tam nigdy nie było. Kilka razy byłem w McD gdzieś tam w świecie, bo chodziło o toaletę lub wi-fi. Jadłem tam także, ale w dalekiej przeszłości - chyba dwa razy w życiu.
W McDonaldzie spożywałem dwa razy za jednym wejściem. Pierwszy i ostatni.
W ogóle tam nie chodzę
Bywam tam jedynie przy lotniskach.Gdy nie ma nic innego w pobliżu.I parę razy zaskoczyła mnie pozytywnie jakość herbaty.
W Maku nie byłem od lat, ostatni raz z rodzicami, gdy mój mózg pracował na podstawowej wersji oprogramowania. Do KFC natomiast zaglądam bez większych oporów, bo wingsy to jedyna rzecz w fast foodzie, dla których gotów jestem chwilowo zawiesić swoje standardy kulinarne i udawać, że nie widzę, co jem.
Nie chodzę, ale zamawiam parę razy w m-cu.
No minimum raz na pewno. Częsciej staram się mieć coś treściwszego. Podziwiam tych co nieraz pisali, że raz, dwa razy w roku Mak.
Raz na ruski rok. Gdy trzeba szybko coś zjeść i jestem np. w podróży. Mam przynajmniej gwarancję że się tam nie zatruje.
0 razy, kiedyś byłam, nie lubię fastfoodów z wyjątkiem frytek.
Nigdy tam nie byłem.
Oooo…Mów do mnie jeszcze.Frytki.Jak już tam jestem [powiedzmy 3-4 razy na rok] to kończę na frytkach.I wspomnianej herbacie
Ciężko to określić, muszę być naprawdę głodny i musi nie być gdzie zjeść, żebym wszedł do McDonalda lub KFC, a takie sytuacje prawie się w moim życiu nie zdarzają. Wolę osiedlić Araba za 20zł, oni mniej rypią na kasę. Kebab człowieka nasyci, a w McDonaldzie za 20zł to możesz co najwyżej frytki z jednego ziemniaka zjeść.