Jak często słuchasz muzyki klasycznej?

Grają Yehudi Menuhin i Louis Kentner…Nagranie z 1981 dla niemieckiej Electroli

Wczoraj wyszarpnięte na wyprzedawaniu w pewnym sklepiku…Oh,England,my lionheart!!! Za…75 pensów.Pachnący winyl…
Plus dzieło Alfreda Stevensa na okładce…Z monachijskiej Pinakoteki

Najczęściej słuchałem w latach 95 do 2010, ale zacząłem już w 80 i to na żywo Słupskiej Orkiestry Kameralnej. Aktualnie, wstyd się przyznać, mocno to zaniechałem.
Brakuje @elsie na tym forum.

Dość często. Teraz w zmieniarce w aucie od dłuższego czasu mam między innymi płyty Bacha i Vivaldiego. Przyjemnie mi się przy tym podróżuje …

Raz na kilkanaście lat. Kiedyś i być może nadal lubię “Dla Elizy” Beethovena.

Całkiem często, kilka razy w roku jestem w Filharmonii na koncertach a jak jest Konkurs Chopinowski, to właściwie niczego innego nie słucham.

Niestety,na żywo zaniedbałem to…W zeszłym roku tylko raz…
Za to nabytki płytowe powoli napawają mnie dumą! I wciąż poszerzam horyzonty.
Konkurs chopinowski to osobna sprawa.
Niemal sportowe emocje i teorie spiskowe zepchnęły muzykę na margines a tych obrońców delikatnych panienek w odróżnieniu od topornych panów,po prostu do tego stopnia nie dało się czytać że…zawiesiłem fejsa na tydzień.Dla osobistej higieny.
Faktem jednak jest iż jest to święto.Czas który cyklicznie odnawia pewną niecodzienną wrażliwość w człowieku.Kibolstwo próbowało to zakrzyczeć ale…Koniec końców,poradziłem sobie.
Niemniej 78 zł. za cd Erica Lu to lekka przesada… :face_with_raised_eyebrow:

Zmieniarkę w aucie oddałem bez walki,córce. :smiley:
Ale muszę jej przyznać że spędziła ze mną pełne dwa wieczory na przesłuchaniach…Mimo wszystko,nie spodziewałem się…