Jak myślicie, gdybym miał przycisk wywalający w powietrze

nieharmonijną, patologiczną cywilizację ludzką, to wcisnąłbym go, czy nie, a jeśli nie, to dlaczego nie? Przecież ta patologia musi się skończyć, a my musimy opuścić swe nieharmonijne, hybrydowe organizmy.

Oczywiście teraz współczuję moim rodzicom, przebywającym w Świecie Równoległym, że chciało im się utrzymywać czwórkę swych nieharmonijnych dzieci.

Wcisnął byś. Ale zostaw choć jedną ładną kobietę byście mogli niczym Adam i Ewa zacząć od nowa.

To byłby błąd, gdybyśmy mieli płodzić nieharmonijne ludzkie dzieci, choć wystarczałoby nie wychowywać ich cywilizowanie. Wystarczałoby odnajdywać dojrzałe, słodkie owoce.

Nie wcisnąłbyś. Przecież jutro przychodzi do Ciebie brygada hydraulików a Ty robisz sprzątanie. Oczywistym jest, że szkoda byłoby Ci robić rozpierdziel w posprzątanym mieszkaniu. A po remoncie będzie Ci szkoda niszczyć nową instalację w mieszkaniu.

Mam chyba lepsze wyjście owocowej transformacji, niż wywalanie obecnej, nieharmonijnej, patologicznej cywilizacji ludzkiej w powietrze, ale wywalenie jej byłoby szybsze, łatwiejsze.