Jak Polska wygra z Hiszpanią to

Rzucam picie i wracam na łono kościoła.
Nie za dużo?

A ty co zrobisz jeśli z nimi w sobotę wygramy?

spadne z kanapy z wrazenia. :wink:
jak zremisuja to otworze kolejne piwo.

Jeżeli Szwecja była w stanie zremisować 0 0 to Polskę też stac na taki mecz plus mamy lewego to jeden gol i jest wygrana 1 0. Proste.

Więc nie chce obiecywać czegoś nierealnego…
Jak ty XD

Prędzej picie ciebie rzuci na ścianę albo łup i o podłogę. Będzie płacz i zgrzyt zębów. Ała podłoga mnie bije ! . 1.04.2021 już był :stuck_out_tongue_winking_eye::joy:

W sobotę po różańcu, nie wiem co będę robił

mecz jest pozno, o 21 czasu zarowno miejscowego jak i polskiego. tyle, ze to jest od poltorej do dwoch godzin roznicy czasu slonecznego (jesli dobrze licze), wiec w Sewilli bedzie jeszcze pozne popoludnie.
poza “drobnymi niedogodnosciami” jak upal, prawie podzwrotnikowy klimat i roznice czasu slonecznego dochodzi jeszcze fakt, ze Hiszpanie to boisko dobrze znaja, a nasi nie.

Może trochę się zdziwię, a może nie?

U mnie póki co zapowiadają na sobotę 32 stopnie C do 22.00, dziś 28 stopni. Trzeba się oszczędzać by się nie odwodnić i nie zemdleć, ale 42 w cieniu dawało się przeżyć w Italii w pracy, z wiadrem wody

u mnie bardzo duszno - ale na razie tylko 34 w cieniu.

Etam, masz słowiańską krew wytrzymasz na złość innym

ja juz przywyklam… latem ma byc cieplutko, a zima nie byc mrozu.

:+1::stuck_out_tongue_winking_eye: kobieta poradzi sobie nawet w piekle, chłop nie bardzo, byle się nie załamywać

Jak Polska wygra z Hiszpanią, to Hiszpania przegra z Polską. :sunglasses:

.obie ewentualności należy rozpatrywać w kategoriach cudów.

Cuda się zdarzają. Nie dotyczy polskiej reprezentacji.

Bajkopisarz

Jest jedna rzecz ktorej NIENAWIDZE w sporcie jak niczego innego.Jest to przedmeczowe “krakanie” i popisywanie sie wiedzą jakby wszystkie karty juz zostaly rozdane.Nawet mimo tego ze zycie uczy nas nieustannie ze w sporcie niespodzianki i sensacje zdarzają sie na bez wyjatku,każdej imprezie.
Jeden mecz niczego nie przesądza.I choć po obejrzeniu niemal 80% dotychczasowych spotkań,stawiam Polske na miejscu mniej wiecej,trzecim od końca to jest to tylko wrazenie które w sporcie liczy sie najmniej.Poza jazdą figurową na lodzie oczywiscie.
Jesli Polska wygra z Hiszpanią,odetchne z ulgą,kupie osobne Casillero Del Diablo i…Tradycyjnie bede sobie wszystko rozważał jak po kazdym meczu.Tylko w innym nastroju.

Z Hiszpanią faworytem nie jesteśmy, ba, nie bylibyśmy też, gdybyśmy nawet pokonali Słowację. Ale, w tej chwili nie chodzi mi o ten mecz. Ja nie mogę zrozumieć, dlaczego mając dobrych piłkarzy, nie mamy drużyny. I nie jest to problem dzisiejszy.

Tak popatrzylam na “miejsca zatrudnienia” pilkarzy. To raczej legia cudzoziemska niz druzyna narodowa.
Czesciowym wytlumaczeniem moze byc to, ze grajac w roznych krajach i stylach ligowych nabieraja swoich manierycznych zachowan, a potem, zeby to zgrac? Bywaja z tym klopoty. A raczej są klopoty.

Kasa misiu.

To nic nie wyjaśnia, misiu.