Jak się czujecie z tym
Czuję się tak, jakbym pomyślał, że za około 6 miesięcy będzie Wielkanoc…
Ja tam liczę czas do 13 pazdziernika. A czemu? To moja prywatna sprawa.
Nie lubię tego okresu. Za dużo kiczu i sztuczności. Cieszę się tylko na dni wolne w tym czasie
Nie przypominaj mi o tym, nie przepadam za tymi świętami, wolę Wielkanoc
Już nie mogę się doczekać lampek na choince ![]()
Lubię wszystkie święta. Mam fajną rodzinę i święta spędzamy w większości razem. Wiadomo: to ja jestem od uszek i pierogów, ale robieniem innych dań wszyscy się dzielimy. Nie śpiewamy wspólnie kolęd ale słuchamy ich (cichutko jest włączona płyta). Czasem rozgrywamy prawdziwe turnieje grami planszowymi siedząc lub leżąc na dywanie, obmawiamy kogo się da, żartujemy, lekko sobie docinamy, żeby było zabawniej. Nie chodzimy na pasterkę i nasze wigilie kończą się zwykle w okolicach 23.00 (raczej wcześniej niż później). Przed wyjściem wszyscy goście znoszą talerze w okolice zmywarki, żeby gospodyni nie dreptała dodatkowo. Na pierwszy dzień świąt zwykle jesteśmy umówieni u kogoś innego, a drugi jest dla nas, tzn - nie spotykamy się już rodzinnie, bo każdy chce poleniuchować. Nie myślę jeszcze o świętach, bo to zbyt odległy termin i do świąt tyyyyle się jeszcze może wydarzyć.
Czas leci z szybko i to zdecydowanie. Pamiętam ,jak nie dawno ten rok się zaczynał,a tu zaraz koniec roku .
Jeszcze trzy miesiące, więc się nie czuję … ![]()
Jak zwykle,cieszę się gdy mi zaczyna przez myśl przelatywać…Cenię sobie każdy czas refleksji,czas który nie jest tłamszony głupotą pośpiechu czy żarcia…
W tym roku jednak,jedynie niezakłócona pozostaje spowiedz.
ADM zamierza rozwalić nasz pion i wymieniać rury.5 dni dewastacji mieszkania a na końcu “przepraszamy za utrudnienia” a za remont płać sobie sam…
W grudniu zaczyna mi się czas emerytalny co zgodnie zaleceniami,przekładam na luty…Ale na wstępne rozmowy muszę czas znalezć…
I teraz też nie myślę o świętach bo za miesiąc 2,5 tygodnia we Włoszech…Byłoby wspaniale gdyby nie to że nie wyobrażam sobie życia w"zbombardowanym"mieszkaniu…Plus prawie 3 dni bez wody,wg zapowiedzi…
Doprawdy,na razie nie do końca wiem jak się w tym wszystkim odnależć…