Jak tam panie w gospodarce?

G.Tsoukalos?

a ktoz by inny?

Mnie kosmici nie interesują, takie tam bajeczki, ale Daniken tak nienachalnie o tym pisze, cos tam kiedyś przeczytałam.

Nienachalnie?
Może potrzebujesz link do SJP, żeby sprawdzić znaczenie słowa “nachalność” :rofl: :rofl: :rofl:

Tak odebrałam jego styl pisania, mimo iż tematyka bardzo mi obca, czytało się swobodnie.
Jedną książkę😁

Za młodu to chyba wszystko co po polsku było wydane przeczytałem :wink:

Wiem co ja czytałam
Dzień Sądu ostatecznego trwa od dawna.

Daeniken to bajarz i tyle w temacie.
Swojego czasu Lem go zmiażdżył bardzo kompetentnie i logiczne punktując każdą jego rewelację. Czytałem to i wyszło, że Daeniken był i fantastą, i nieukiem. Zresztą cała afera z tego wyszła, co nawet opisywałem lat temu kilka na starym Pytamy. Ale się tedy niektórzy zaburzyli.

ale nie harmonijny bajarz :wink:

Takie rzeczy, to dla ludzi, którzy nie interesują się zawodowo, fizyką, historią i takimi tam…
Łatwiej przeczytać takie sensacyjki, niż samemu się nauczyć, co trwa latami.