Bo ja niczym zombie. Z tą różnicą, ze zombie wg ich twórców raczej nie jedzą śniadań.
Na dobry początek dnia?
Choc tekst niezupełnie o zombiakach to jednak na czasie.
Bo ja niczym zombie. Z tą różnicą, ze zombie wg ich twórców raczej nie jedzą śniadań.
Na dobry początek dnia?
Choc tekst niezupełnie o zombiakach to jednak na czasie.
Zaskakująco dobrze, ale ja już od tygodni staram się wcześniej zasypiać.
Czas jak czas… Nie odczułam, ale zmieniło się coś jeszcze. Krój czcionki na naszym forum jest taki jak na początku, wreszcie normalny, co bardzo mnie cieszy, bo tamten zmieniony, gdzie literka a wyglądała na o i wszystko było jakieś takie brzydkie i mało czytelne bardzo mnie denerwował. Wreszcie można czytać normalnie bez zastanawiania się, co to za litera. Aż przyjemniej mi się pisze. Zmianę kroju czcionki zauważyłam od razu. Tak się ucieszyłam, że chyba z tej okazji zrobię sobie kawę!
I znowu krój czcionki zmienił się na ten brzydki. Aż się nie chce pisać
Nieprzytomnie. Z nerwów, ze jutro muszę tak wcześnie wstać, wczoraj nie mogłam zasnąć. Na szczęście zaplanowana rekultywacja trawnika nie odbędzie się ze względu na pogodę. Ale jutro pobudka o 6.30 , czyli o 5.30 w nocy
! Znając siebie spać pójdę ok 1-szej (po krzyżówkach na szaradzie). Jak tu żyć?
Ludzie, ludziom zgotowali ten los!
Jeszcze dycham…
Godzinę później się obudziłem. Głupie uczucie
Zobaczysz jutro…
“Coffee is always a good idea” – ostatnio ja często widuję ten napis.
Ledwo zauważyłem.Poprawilem zegary w kuchni a reszta się sama zrobiła.
Kompletnie mnie to nie rusza.
Zdecydowanie wole herbatę. Kawa to ewentualnie po irlandzku
Bo Ty już sie zdążyłeś uodpornić
Jeśli przynajmniej raz w miesiącu,zmieniam czas to faktycznie,nie może to robić na mnie wrażenia
Teraz to sie jeszcze nałożyło to popchniecie wskazowek.
Ale zdaje sie na co dzien to żyjemy na podobnej dlugosci geografcznej czyli blisko poludnika 0? Ja juz na polkuli zachodniej
Za wcześnie. Jeśli coś będzie to za kilka dni…Jeszcze parę lat temu tego nie odczuwałem. Ostatnie ze 3 lata już trochę tak, ale jesienią po zmianie na zimowy kompletnie nic. Zobaczymy czy coś będzie teraz.
Dzis ok. Mialam.maly kryzys okolo poludnia.
Natomiast jutro bedzie gorzej - mam na 7 do pracy (po staremu to by bylo 6).
Tak samo jak przed zmianą. Ta zmiana nie ma na mnie wpływu.
Czyli na zachodzie bez zmian?
Nie umiem tego wytłumaczyć ale aktualny czas, czyli letni bardziej mi pasuje.