kompletu nie dalo sie osiągnąć niestety, poległam na wodzie i kanalizacji - ale może dlatego, że wychowana na Bałutach zaniżyłam statystykę widząc to co tam zostało z czasów przedwojennych?
12/13
9/12 a pokonaly mnie procenty oraz sposób na wolny czas.Co zresztą można udowadniac w nieskończoność…
procenty to wczesniej czy pozniej kazdego zlamia, kwestia ich ilosci
Komplet w sumie quiz średnio trudny, ale niektóre pytania sformułował bym dokładniej.
Przyznam ze nie lubie pytan w stylu tego o wolny czas…Jestem w stanie udowodnic ze wypad do miasta obok bedzie tanszy.Co zreszta przetrwalo do mojego dzieciństwa.Nie mowiac o tym ze zalezy o jakim kinie mowa
Tu chodzi o poczatek XX wieku.
Bilet do kina byl chyba jednak tanszy od tego na podmienski tramwaj? Nie liczac koniecznosci zabrania koszyka piknikowego?
Nickelodeon…
Zapewne bywalo i tak…Ale bywaly kina najrozmaitsze i nie wszystkie byly tanie.A do miasta obok mozna bylo jechac na rowerze
Jak to w znakomitym filmie"Lektor",pokazano
Rowery tez tanie nie byly…
Tylko ze nie kupowalo sie ich co tydzień
W międzywojniu trudno byłoby Tobie to udowodnić. Kino było masową rozrywką, bilety doń relatywnie tanie. Do innych miast jeździło się koleją albo autem. Podróż pociągiem była wielokrotnie droższa od biletu na seans kinowy. No i rzecz zasadnicza, podróże do innych miejscowości miały inny cel, niż rozrywka. W ogóle, usunąłbym tę wersję i wstawił najtańszą, czyli tzw majówki pod lub za miastem. Można było dojechać tramwajem lub dojść piechotą. No i ta forma rozrywki była najbardziej masowa.
Pytanie dotyczylo spedzania wolnego czasu.
Moja matka jezdzila rowerem,przynajmniej trzy razy,do Kosciana i nasluchalem sie tego od dziecka tyle ze do dzisiaj pamietam.
Ale trzeci raz powtórze ze byly kina i kina.Trudno oczywiscie oczekiwac by cos takiego uwzgledniano w pytaniu w jakims quizie
Wazne jest jednak cos innego.Jak ktos liczył pieniadze to potrafil zaoszczedzić.To nie byly łatwe czasy.
Właśnie dlatego napisałem powyżej, że pytania są nieprecyzyjne, rzekłbym, bardzo niedbałe.
Pomijam fakt, że przed wojną, Wielkopolska była najbogatszym rejonem w II Rzeczypospolitej. A jeśli chodzi o Twoich rodziców, to oni znają czasy powojnia, a tych czasach quiz nie jest.
Nie do konca tak jest.
Pobrali sie po wojnie ale to co przezyli przed wojną,nie mowiac o niej samej,to znacznie bogatsza historia.I znacznie dluzsza.Szczegolnie ze strony matki.
Po wojnie nie bylo nic.Byl juz tylko strach.Nedza i cisza,jesli ktos mial tyle szczescia.
Tu już zbaczamy z quizu. Sądząc po różnicy wieku między nami, to Twoi rodzice powinni być młodsi od moich ca 10 lat. Moi przed samym wybuchem wojny wkraczali w wiek nastolatków, więc założyłem, że Twoi byli, w wieku po przedszkolnym. Ale nie wykluczam, że byli starsi. Moi pobrali się w 1950, mając po ok. 22 lata. Czyli w 40 mieli 12 - 13 lat.
Moi w 1947 zdaje sie…
Moj brat to rocznik 1951 a siostra 1949…
Przedwojnie mojego ojca zwiazane bylo z podróżami po Europie oraz wojskowoscią.Byl porucznikiem artylerii konnej,jesli dobrze pamietam oficjalne nazewnictwo.I jako taki,trafil nad Bzure gdzie dostal sie do niewoli.Na 5 lat,przy czym zmieniające sie offlagi to osobna historia…
Matka przed wojną byla spokojną ale towarzyską osobą…Znajomi tu czy tam…Wszystko zniszczyla historia ze śmiercia dziadka po nieudanych elektrowstrząsach…Od tego czasu moja babcia nie mogla z matka dojść do ładu i chyba prawdziwym wybawieniem bylo po wojnie spotkanie ojca który odważył sie wrocić…Jakims cudem nikt go nie scigal,nie sądził,nie oskarżał
Nie da sie tego opowiedziec w skrócie.Zreszta chyba nie czas ani miejsce po temu…Ale trase do Kosciana to ja mam niczym w palcu Nie wykluczając kanałów jak w powstaniu…Ale to juz po wojnie…
Czyli zmylił mnie Twój wiek. Skoro Twój tata był w tamtym czasi oficerem, to miałeś dużo starszych rodziców od moich.
Ja sie urodzilem bardzo pózno.To tez jest osobna historia…Wg. lekarzy nikt nie mial prawa przeżyć.Ani matka,ani ja…
“Niech pani zapomni o dziecku bo musimy panią ratować”…Slysze to od dziecka i juz raczej nie zapomne…
A tu coorva,niejaki collins wywinął taki numer ze ośmielił sie ŻYĆ
Jeszcze jeden cytat:
“Niech mi pani nie dziekuje.Ja nie mam w tym prawie żadnego udziału”.[lekarz do mojej matki po urodzeniu collinsa]
Az wstyd ze nie pamietam dokladnie ale rodzice mięli w okolicach 45 lat gdy ja sie urodzilem…
No i teraz już dla mnie jasne jest to, co pisałeś poprzednio.
Mój wynik 11/13 ale …
Pytanie: Jakie jadło… przeczytałem najczęściej więc nie mogłem trafić. A pytanie o wygódkę. Quiz dotyczył czasu naszych pradziadków. Mój pradziadek żył w XIX wieku więc nie mogłem podać właściwej odpowiedzi.
Tak więc zupełnie uczcciwie czuję się na 13.