Jak to sobie chrześcijanie, muzułmanie, Żydzi,

tłumaczą, że, ich Wszystkomogący Bóg-Stwórca, tak mocno angażował się na pyłkowej Planecie Ziemi, gdy wszędzie dokoła nastwarzał tryliardy Galaktyk, przy których Ziemia to niewidoczny pyłek?

To bajki. Religia to opowieść fantasy i manipulacja. Bogów nie ma i nigdy nie było