Jestem Z Status Quo,przez całe życie.Sluchając Iana Coughlana,uczyłem sie walenia w bębny.Średnio mi to wyszło…Powiedziałbym,punkowo…
Wszystko sie z czasem zmienia.Upodobania,sprawy ważne lub te mniej…
Słucham muzyki od pół wieku ale ten szał co przy wczesnych Statusach,nigdy sie nie zmieni!.
Styl,brzmienie,wygląd,humor,włosy…
ps.Ian Coughlan to ten co siedzi.Byl czas gdy byliśmy nie do odróznienia
I w ogóle,fajnie “sypał” po talerzach!