Jak widzicie w sklepach czyste marchewki różnych rozmiarów,

i zielone ogórki, to pojawiają się u Was jakieś myśli i skojarzenia w związku z nimi?

A może inna kategoria tu pasowałaby, np. jakaś kulinarna?

Tak, oczywiście że miewam w takich sytuacjach przeróżne skojarzenia. Przykładowo marchewka z groszkiem, sałatka warzywna, mizeria, tzatziki …

Byle nie tarta marchewka z cukrem, która byla przeklenstwem mojego wczesnego dziecinstwa. Babunia o mentalnosci z XIX wieku uwazala, ze to dla dzieci zdrowe.
W przeciwienstwie do czekolady :joy:
Harmonijny kolega dziecinnieje.

Wierzę w mądrość Mistrza z Nazaretu, wywyższającego dzieci nad dorosłych…

No niewatpliwie Jezus jak na swoje czasy pod wzgledem traktowania podmiotowego dzieci (wowczas malo istotnych przedmiotów) myslal i mowil rewolucyjnie .
Co prawda nie zakładał, że człowiek in spe będzie trwal do konca dni swoich na poziomie trzylatka łykającego jak indyk kluski wszystkie madrosci swojego guru, ale traktowal to jako stan przejsciowy - dzieci widzą, słyszą i myślą. A przy tym nie są obciążone az tak przesądami spolecznymi.
Dziecko też czlowiek? Wtedy wielu doroslym sie to w glowie nie mieściło.
Ale bym nie przesadzała z tym upodmiotowieniem, bo od tego to krok od wyhodowania domowego terrorysty.

Idealne warzywa to chemiczne warzywa

Te z drukarki 3D lepsze…

Pojawiają. Z biegunką ponieważ marchewka na nią pomaga.

Ale gotowana…

Jak widzę długie ogórasy to na myśl przychodzą mi filmiki z kotami i ich reakcje

Ogorki wężowe?
Ogolnie koty, szczegolnie ras egzotycznych na wszelkie wydłużone kształty reaguja c najmniej ostrożnością, a wrogiem nr 1 bywa sznurówka.

Ja też myślę wtedy o obwodziewłasnych bioder. Znaczy, że rosnę wszerz.

No właśnie, nie tylko ludziom. W Dekalogu próżno by szukać nakazów i wskazówek dla rodziców co do stosunku do dzieci, to były, jak by powiedział Orwell, “niesoby”. Nie miały żadnych praw, żadnego poszanowania, były poniżane, wyzyskiwane i obwarowane drakońskimi karami (najbardziej “podoba” mi się cytat bodajże z 2 Księgi Królewskiej, gdzie niedźwiedzie na rozkaz proroka rozszarpały 40 dzieci, które śmiały się z jego łysiny).

Ogorki i marchewka za bardzo nie tuczą.

Naprawdę zabawne

Tak zabawne…
Kot całą noc wydlubuje sznurówkę z buta, zeby ci przynieść łup na poduszkę.
O stanie tego sznureczka po kilku godzinach stycznosci z kocimi ząbkami i pazurkami wspominac nie będę :joy_cat::joy_cat::joy_cat: