Jak wielki kupilibyście telewizor, gdybyście nie mieli zamiaru go podłączać do internetu?

Witam. Niedawno czytałem artykuł, że w menu telewizorów pewnej marki zaczęły się pojawiać reklamy.

Moja pierwsza myśl: odłączyć od internetu. Ale moja druga myśl: nie po to kupuje się wielki i drogi telewizor, żeby używać go tylko do oglądania telewizji naziemnej. A jeśli już bez serwisów VOD, to żeby chociaż coś było podłączone przez HDMI lub inne złączę. Do samej telewizji, a szczególnie naziemnej, powinien wystarczać 22-calowy telewizor z ekranem LCD.

Nie lubię bardzo dużych ekranów. One wymagają dużych pomieszczeń i wysokiej rozdzielczości

i prondu.

Dodam, że podobny problem miały lodówki z ekranem, więc teraz pytanie: Jakie dodatkowe funkcje niezwiązane z internetem mogą mieć takie lodówki? :thinking:

Mam 32 calowy telewizor, bez internetu i taki mi wystarczy

Będę wymieniał niebawem stare 32’’ na 55’’, główne przeznaczenie pod konsolę. Tv nie podłączam do internetu przez te reklamy. Wystarczy, że konsola jest połączona i tam mam wszystkie potrzebne mi aplikacje.

Generalnie, jak zaczynam oglądać telewizję, to staję się jakgdyby zahipnotyzowany, są reklamy, to zmieniam kanał, a kanałów jest ich cała wuchta.

Dlatego generalnie staram się nie oglądać tele. Na tablecie jest fajnie, bo możesz 3 rzeczy na raz robić, jak teraz. Słuchać YT, grać w literaki oraz pisać coś tutaj… :wink:

A im większy ekran tym hmm, bardziej kinowo. Pamiętam lata temu w domu oglądaliśmy z projektora na całej ścianie np. Prison Breaka… Wrażenie było nieziemskie, kino akcji, samemu chciało się uciekać z nimi z tego więzienia.

Wymieniłem 32 na 38 czy 40 cali…Już nie pamiętam.
Oglądam sport,filmy i odrobinę dokumentow na TVP Kultura.Nigdy,nawet przez moment,nie pomyślałem by mieszać w to internet :roll_eyes:

Mam projektor i ekran około 120 " podłączony do Chromecasta, a więc mam w nim internet. Sam Chromecast nie wyświetla reklam, ale aplikacje na nim uruchamiane już tak. Mam włączone blokery reklam, ale nie wszystko da się zablokować.