Przez pandemię był to pogorszony okres w twoim życiu? Ile mandatów dostałeś za brak maseczki? :0
Chorowałem miesiąc przed ogłoszeniem pandemii, 5 tygodni, mało się nie przekręciłem. Na tydzień całkowicie straciłem glos. Akurat ten miesiąc przybywałem w Polsce. Nikt jeszcze nie wiedział co to za choroba. Brałem antybiotyki ale nie działały, zaraziłem wnuczkę, miała szesnaście lat i poszła pod respirator. Wnuk i córka przechorowali lekko. Zabijał mnie kaszel i gorączka. Na szczęście temperaturę udawało się zbijać. Kiedy już mi ulżyło wróciłem do kraju, w którym mieszkam i wtedy ogłoszono pandemię. Zgłosiłem się do swojego lekarza, pobrali mi krew na przeciwciała, miałem tego koronowanego wirusa w cholerę i stałem się odporny.
Co do maseczek, w Holandii nie było z tym problemu. Obowiązek był tylko w placówkach publicznych i medycznych. W Niemczech podobnie. Nie było też obowiązku prewencyjnego przebywania na kwarantannie. Kwarantanna dotyczyła tylko chorych.
Na początku był lęk, czym to się może skończyć, ale potem z ciekawością obserwowałem, co się dzieje z gospodarką. Część moich przypuszczeń się sprawdziło. Powietrze się oczyściło i ropa była bardzo tania, bo samoloty nie latały ![]()
Miło.WRESZCIE ludzkie masy zaczęły myć ręce,nie musiałem się stykać w kiblu czy w biurze z tymi z którymi do dzisiaj mi nie po drodze.
Mimo iż kiedys w parku,zaatakowały mnie bernikle…Może to nie był "atak"sensu strickte ale zahamowałem i nagle byłem w środku gdaczących ptaków…
I to nie było jakoś krzepiące czy budujące.Byłem nagle mały,malutki…Coś,o czym na codzień sie zapomina…
W polszy zbijano na tym interes ![]()
Nie dostałem żadnych mandatów i pamiętam ,że wtedy w pracy wszyscy bez wyjątku chodziliśmy nad zmiany 06:00 - 14 i od 15:00- 23:00 .
Wiem, co się w Polsce działo. PiS całkowicie zadupcył sprawę. Wielu zarobiło duże pieniądze. Do tego, co gorsza, organizacja walki z tym wirusem to była jedna, wielka kpina. Opowiadała mi córka, że szczepionki rozładowane z tira stały kilka godzin w upale, co na własne oczy widziała. W mojej miejscowości przyjechała chłodnia ze szczepionkami, jedna paleta była niedostatecznie zafoliowana i cały ładunek z powrotem skąd przybył. Jest różnica?
Uniknąłem tego.A jeszcze udało mi się żonę wpisac"na Anglię".No żona,czyż nie?
W szkole mojej córki było czysto i higienicznie.Ale też po razie się skończyło ![]()
Nie wiem co było dalej bo córka poszła na studia
To był istny cyrk, pierwsze dni strażacy jeździli samochodem typu GBARt i przez megafon głosili hasła typu nie wychodźcie z domu, ale jaka wtedy była wszędzie cisza nawet samoloty nie latały. Godziny dla seniorów najgłupszy wymysł jaki mógł być, czas bardzo ciekawy ale też pokazujący jak za pomocą mediów można ludźmi manipulować
Nie dostałam mandatu. Nosiłam maseczki niestety, teraz żałuję, ale za to się nie szczepiłam, choć biłam się z myślami i planowałam to zrobić…
Gdy to się wszystko zaczęło, przez jakiś czas jeszcze chodziłam do pracy, nie miałam możliwości zdalnej, bo do kwietnia 2021 jeszcze praca na na produkcji.
Covida raczej nie miałam, choć jak się nie robiło testów to trudno stwierdzić. Miałam jedynie przeziębienie w 2021, ale nic nadzwyczajnego w nim nie było poza tym co mnie już kiedyś spotkało.
Najlepsze co wspominam to spotkania ze znajomymi, które przeniosły się z pubów, do których chodziliśmy na karaoke (lockdown), do domu jednych z nich
brakuje mi tego trochę, tak kameralnie było i czas zwolnił jakby trochę i każdy się bardziej widział, bo teraz to mam wrażenie takie przelotne widzenia znów bardziej i w pospiechu… Było dużo dobrych momentów, mimo tego wszystkiego co się wtedy działo w tamtym okresie. Ogólnie lata 2020-2021 były dla mnie super prywatnie, bo taki czas dobrych zmian, przełomów. Trochę zaskakujących pozytywnie sytuacji ![]()
Ciemna strona tego okresu to to,że przez 14 miesięcy nie mogłem lecieć do domu.Nieco jaśniejsza to nauczanie on line.A najjaśniejsza to oszczędności.Nigdy w życiu nie miałem takiego portfela! ![]()
Na początku zajebiście, zdalne i w zasadzie brak obowiązków, natomiast później totalna nuda i marzyłem o powrocie do szkoły ![]()
Może to będzie kontrowersyjne co powiem ale wspominam bardzo dobrze, pustki na ulicach, praca zdalna, piękna śnieżna zima, dla mnie jako fobika społecznego pustki na ulicach to zbawienie było
Bardzo dobrze. Byłem dwa razy na kwarantannie, i nie musialem iść do pracy. A poważnie, to bez czegokolwiek, ponieważ mieszkam w małej miejscowości, z dala od ludzi. Zdecydowanie w miastach ludzie mieli gorzej, jak mieli kwarantannę.