Fajnie było? Ja za dużo wspomnień nie mam, bo nie wyprawiałem. Dostałem kilka prezentów i na tym się skończyło. Dużo alkoholu wleciało? :0
Nie pamiętam. Pijany byłem
To musiała być wspaniała osiemnastka. ![]()
W domu obchodziłem razem z rodziną
Cześć, Kujawski, stary towarzyszu :0
Niestety przypadły na czas korony, więc nie dostałam żadnych prezentów, tylko chyba 200 zł od chrzestnej, a ówczesna przyjaciółka, z którą miałam się wtedy spotkać, w ostatniej chwili odwołała wszystko, tłumacząc się sporą liczbą zakażeń, ale teraz już wiem, że gdyby naprawdę mnie lubiła, spędziłaby ze mną urodziny. Nie było mi smutno, ponieważ wszystkie poprzednie i późniejsze urodziny spędzałam sama, acz fajnie byłoby chociaż dostać czekoladę i wypić kieliszek wódki z kimś, komu na mnie zależy.
Nie odprawiałem, dla mnie najlepszym prezentem jest święty spokój, a musieć poświęcać uwagę innym ludziom jest gorsze od pracy.
Alkoholu też nie tykałem. Chciałem dojrzeć do tego, żeby spróbować go samodzielnie po raz pierwszy.