Nie obchodziłem. Pamiętam jedynie, że była brzydka pogoda i padał deszcz.
Fajna to była domówka
pamiętam jak z balkonu z kumpelami śpiewałyśmy i darłyśmy się na cały regulator i jeden chłopak uśmiechnął się i pomachał nam ![]()
To tak jak u mnie
Miałem imprezę tylko dla Rodziny zorganizowaną w lokalu. Uważam że nawet fajnie było. Nawet fajnie a nie po prostu fajnie. Bo część osób obecnych na tej imprezie z Rodziny okazali się później mniejszymi lub większymi sukinsynami.