No i mam odpowiedź, wystarczy szczelnie zamknąć pokój, zwłaszcza okno, skąd tlen płynie. Można wrzucić na kaloryfer bardzo mokre rzeczy. W ten sposób wzrasta duża zawartość co2 i delikatnie nas zadusza, powodując chwilami niezłe sensacje senne.
Już nie pierwszy raz odkrywam, żeby coś ciekawego pośnić, to te proste metody mogą w tym pomóc.
Macie swoje obserwacje jak sprowokować dobry sen, który często się wyraźnie pamięta?