Jak zrobić reset wspomnień?

Co rusz coś wypływa na powierzchnie, jest lekkie… ale ciężko z tym żyć. A dziś to już wysyp wszystkiego po troszeńku niemal. Macie tak? Czy sumienia czyściutkie jak łza…?

Trzeba poczekać…niekoniecznie zapomnimy ale prawdopodobnie „nabawimy” się nowych wspomnień które będą nas bardziej doskwierały niż te stare :grin:

Owszem,miewam.Ale nie robie resetu.W ogole nie wiem,jak to sie robi.
Rachunek sumienia.To akurat robie czesto.

Moje sumienie jest tak brudne, że doszorować się nie da. Pomaga jak sobie powiem: “przecież to już było”.

Niestety, tego zrobić się nie da, Wiem, wiem, nie pomogłem. Trzeba z tym żyć, aż do resetu zasadniczego czyli wieczystego. Amen.

I tem optymistycznem akcentem zakańczam niniejszy post. :face_with_raised_eyebrow:

Alkohol tłumi sumienie.